Zimowa szata Beskidu.

Kontynuuję serię zdjęć z okolic Dukli w Beskidzie Niskim. Większość ujęć pochodzi z drogi prowadzącej od Iwli przez Chyrową do Tylawy – niesamowicie piękne tereny do uprawiania turystyki rowerowej, muszę tam koniecznie wrócić w ciepłych miesiącach na moim niebieskim, dwukołowym rumaku! 🙂

Pola uprawne w zimowej szacie wyglądają na nieco zaspane 😉

Rewelacyjne, dziurawe drogi – niewygodne dla samochodów, idealne dla rowerów turystycznych!

Ciekawe dokąd prowadzi ta wysłużona asafaltówka?

Malutki domek tuż pod lasem, jedno z moich marzeń!

Szczyt Cergowej otulony chmurą… W dolinie zabudowania Dukli, najbardziej znanej miejscowości regionu.

Zimowe Prządki.

Zwykle wyjeżdżałem na wycieczkę w Prządki w ciepłych miesiącach. Tym razem wyprawa odbyła się w porze zimowej, tak aby odświeżyć spojrzenie na to rozpoznawalne na Podkarpaciu miejsce. Jak zobaczycie po zdjęciach, zima w pełnej sile! A co ciekawe, w moim rodzinnym Rzeszowie nie ma ani odrobiny śniegu…

Spacer w stronę kamiennych olbrzymów.

Charakterystyczne skały w Prządkach.

Ostało się tu jeszcze odrobinę jesiennych liści.

A sto metrów dalej już tylko pokryte śniegiem, nagie gałęzie.

Choć gdzieniegdzie jeszcze resztki modrzewiowych igieł wiszą.

Pogoda pochmurna, ale przyjemna do spacerowania!

Luty 2016 – opis zdjęcia z kalendarza.

Druga karta z kalendarza który gości u niektórych z Was, oto Luty! 🙂
Luty zwykle uznawany jest za najzimniejszy miesiąc – przynajmniej w internecie krążą takie plotki 😉 Dlatego też i karta z kalendarza musi trochę straszyć mrozem i śniegiem. 

Po raz kolejny zdjęcie wykonałem podczas spaceru z dziewczyną, widać mam przy niej szczęście do wyszukiwania interesujących mnie ujęć. Spacer ten miał miejsce w okolicach miejscowości Hermanowa, kilkanaście kilometrów od Rzeszowa. Zima trzymała mocno, co widać chyba na każdym fragmencie tego kadru – biało do kwadratu! Gdyby nie kolorystyka nieba, można by było wręcz odebrać, że to zdjęcie jest wykonane w odcieniach czerni i bieli. 
Co spodobało mi się szczególnie w tym nieprzyjaznym krajobrazie? Dostrzegłem tu (oczyma wyobraźni) stary, doświadczony niejedną zimą las, który „opiekuje się” młodymi, iglastymi drzewkami, które dopiero poznają co to mróz. Uczłowieczyłem trochę te rośliny 😉 

Na szczęście w tym roku luty nie straszy, przynajmniej u samego początku. Oby już tak zostało.

Okolice Hermanowej na Podkarpaciu.

Tęskno do wiosny…

Koniec stycznia 2016 przynosi ocieplenie, a jednocześnie nasila moją potrzebę wygrzewania się w cieple wiosennego słońca – którego niestety nie uświadczy za oknem. Mam nadzieję, że luty jednak będzie miesiącem przyjemnym, pozbawionym chłodu i śniegu! 

Kwitnące kwiaty, jakże to wspaniała rzecz! 🙂

Widok z Magdalenki.

Dziś wrzucam zdjęcia wykonane na wzgórzu Magdalenka koło Rzeszowa. Niestety, ale sam Rzeszów zasnuty był ni to smogiem, ni mgłą, więc niewiele ciekawego było można dostrzec. Ale za to na wschód malowały się przyjemne krajobrazy…

Komin na Załężu odbiega nieco wysokością od pozostałych budynków w Rzeszowie 😉

Mały kościółek pw. św. Marii Magdaleny już po zakończonym remoncie.

Późnym popołudniem zaczynają się pojawiać niezwykłe krajobrazy.

Kto choć raz nie marzył o domku pod lasem? 🙂

Bieszczady zimową porą.

Wraz z grupą znajomych spędziłem końcówkę 2015 roku i początek 2016 roku w Bieszczadach. Pogoda była fenomenalna, choć temperatury dochodzące do minus 25 stopni Celsjusza w nocy trochę odstraszały od wędrówek po górach, a z całą pewnością od fotografowania bez rękawiczek 😉

Po raz kolejny wybraliśmy się na torfowiska koło Tarnawy Niżnej, ale było tak zimno, że zrobiłem raptem kilka ujęć.

Pierwszego stycznia odsypialiśmy Sylwestra, ale drugiego wybraliśmy się na przyjemną trasę z Bereżek do schroniska Koliba na Przysłupie Caryńskim i w stronę Magury Stuposiańskiej (na którą nie wyszliśmy), po czym zeszliśmy do Widełek.

Piękny widok na Połoninę Caryńską.

Zima w lesie na całego!!

A tu już trzeci dzień Nowego Roku i wyprawa wzdłuż Sanu.

Pozostałości po dawnym Iglopolu (betonowa droga) bardzo ułatwiały spacer.

Te pagórki na horyzoncie to już Ukraina.

Spacer był szybki, bo dzięki temu mogliśmy się trochę rozgrzać 😉

Fantastyczny widok na wysokie partie Bieszczadów.

Asia w śniegu.

Razem z Asią wybrałem się dziś na spacer, bo napadało baaaaardzo dużo śniegu i postanowiliśmy skorzystać z okazji by nacieszyć oczy zimowym widokiem. Dodatkowo miałem okazję przetestować aparat w chłodniejszej aurze, co nie było łatwym zadaniem, bo Asia jest strasznie ruchliwa i nie mogę złapać jej na zdjęciu 😉 Ale z ostatecznego efektu jestem bardzo zadowolony!

Asia w śniegu.

Wiosna idzie!

Wszystko w przyrodzie wskazuje na to, że zima jest już niepotrzebna i nadchodzi wiosna! 🙂

Kolory wiosny coraz bardziej soczyste.

Pierwsze przebiśniegi!