Gosia na torze :)

Kilka dni temu otrzymaliśmy możliwość zrealizowania krótkiej sesji na torze gokartowym Top-Karts znajdującym się w Galerii Plaza w Rzeszowie (gokart.rzeszow.pl). Polecamy miejsce, widać że jest w pełni przygotowane pod konkretną rozrywkę 🙂 A w kwestii zdjęć – oto, co nam wyszło 🙂

Na początku Gosia bardzo nieśmiało podchodziła do konkretnego sprzętu – postanowiła więc machać flagą 😉

Ale kilka chwil później została już teamowym mechanikiem!

Tutaj niestety nie udało mi się oddać prędkości, w jaką wchodziła w zakręt! Aż kask jej spadł i iskry sypały się spod obcasów gdy dodawała gazu! 🙂

Małgosia zdecydowanie prowadziła na torze pomimo ogromnej i doświadczonej męskiej konkurencji! Na podium stoi sama, bo… panom było wstyd 😉

Historia zabawy.

Dziś wygrzebywania staroci ciąg dalszy. Na czterech zdjęciach prezentuję miejsce, które w zeszłym roku zniknęło z mapy rowerowych miejscówek – czyli Kros koło Rudnej Wielkiej. Został zniszczony w wyniku przebudowywania trasy kolejowej, przy której był umieszczony. Ale zanim to nastąpiło, był miejscem w którym większość znanych mi pasjonatów dwóch kółek (zarówno rowerzyści, jak i motokrosowcy) szlifowało swoje umiejętności.
Bywały też chwile, gdy umawialiśmy się w grupach i ścigali po określonej, niedługiej trasie, w systemie „na stoper” – czyli pojedynczy start i kto będzie miał najlepszy czas okrążenia, ten wygrywa. Emocje były prawie jak w prawdziwych wyścigach Downhillowych (choć to bardziej płaska trasa była…), ponieważ różnice w czasach zamykały się w przedziale sekundy, czasem dwóch. I wieczne kłótnie o to, czy ktoś we właściwym czasie nacisnął „start” i „stop” na stoperze 😉

Zdjęcia z roku 2010, aparat Fujifilm S9600

Rowery są różne, dyscyplin jest wiele – ale pasja zawsze ta sama!

Zjazd na hopkę.

I zeskok (drop) z drugiej strony.

Przepis na dobry lot = duża prędkość + solidna waga 😉