Roksana.

Dawno nie było tu nowych wpisów, więc czas trochę to nadrobić 😉 Dziś prezentuję wyniki sesji z pozytywnie zakręconą Roksaną! 🙂 Zwróćcie uwagę na uśmiech – czysta magia! 🙂

Wieczory panieńskie.

Niesamowicie dużą frajdę daje fotografowanie ludzi bawiących się spontanicznie, przy pełnej radości i uśmiechu. Okazją do takich fotografii może być np. wieczór panieński. To impreza, która zwykle naładowana jest tak pozytywnymi emocjami, że nie trzeba się specjalnie starać, by te emocje na zdjęciu uchwycić! 🙂

Jeśli masz ochotę na udokumentowanie zdjęciowe Twojego wieczoru panieńskiego – pisz śmiało! Kontakt do mnie w prawym górnym rogu bloga! 🙂

Szczęście przyszłej Panny Młodej widać na każdym kroku!

Zwykłe otwieranie szampana może być okazją do udanej zabawy 🙂

Same uśmiechnięte buzie! 

Laura.

Kilka zdjęć przesympatycznej Laury – czyż dzieci nie są najwspanialszymi modelami? 🙂 A fotografowanie maluchów to duże wyzwanie, ale też i masa radości! Zapraszam do oglądania!

Czeczyki.

Mały przysiółek wsi Straszydle – Czeczyki. Podobno nazwa pochodzi od Czechów, którzy wieki temu osiedlili się właśnie w tym malowniczym i niezwykle pięknym miejscu.
Tak wyglądała droga do Czeczyk w kwietniu 2014 roku – mam nadzieję, że niebawem powtórzę tamtą wycieczkę i wrzucę tu kilka zdjęć ukazujących niezwykłość tego miejsca!

Czeczyki położone są na dość sporym, jak na podrzeszowskie warunki, wzniesieniu

Droga piechotą ze Straszydla przypomina szlaki w Bieszczadach.

Są nawet łąki, niczym połoniny! 😉

Asia w śniegu.

Razem z Asią wybrałem się dziś na spacer, bo napadało baaaaardzo dużo śniegu i postanowiliśmy skorzystać z okazji by nacieszyć oczy zimowym widokiem. Dodatkowo miałem okazję przetestować aparat w chłodniejszej aurze, co nie było łatwym zadaniem, bo Asia jest strasznie ruchliwa i nie mogę złapać jej na zdjęciu 😉 Ale z ostatecznego efektu jestem bardzo zadowolony!

Asia w śniegu.

Trzy pasje w jednym momencie!

Dziś osobisty wpis, tylko jedno zdjęcie, za to…
…to zdjęcie dokumentuje moje pasje:

1. Dziewczyna! 🙂 Uśmiechnięta i pozytywna – moja Asia taka właśnie jest!
2. Rower! Tutaj akurat crossowy, freeride’ówka odpoczywa, kiedy na wycieczki jeżdżę z Asią 🙂
3. Fotografia! Uwielbiam robić, a później oglądać zdjęcia! 🙂

Dobrze jest pasję dzielić z dziewczyną! 🙂

Żaneta, cz. 2

Cztery zdjęcia, obrabiałem w dwóch nowych programach, prawie po omacku, bo nie znam ich zupełnie.

W założeniu miało być świetliście i delikatnie – chyba nawet udało się ten efekt osiągnąć.

Tu chciałem zrównoważyć pierwszy plan z drugim. Wyszło średnio, bo wybija się zdecydowanie Żaneta 😉

A z tego chciałem zrobić grafikę w czerni i bieli.

A to po prostu chciałem wrzucić, bo jest pozytywne i skoczne! 🙂

Sylwia

Sylwię mieliście już okazję poznać w ramach wpisu crossfitowego z Mateuszem: http://tomaszbelza.blogspot.com/2014/05/crossfit-rzeszow-sylwia-i-mateusz.html

Tym razem zobaczycie ten wulkan energii z trochę innej, bardziej kobiecej strony 😉
Zapraszam do oglądania!

Czy to na pewno ta sama Sylwia?? Tak! Tyle że w prostych włosach… jak się okazało później, nie na długo 😉

Sylwia wszędzie znajdzie miejsce do rozciągania, nawet w stroju niezbyt sportowym.

Próbowałem zmusić ją do odpoczynku przez chwilę, ale…

… kilka sekund później wywijała już ostro skakanką, nie bacząc na to, że zamiast adidasów ma na nogach szpilki!

W pewnym momencie postanowiła zmienić strój…

… w którym moim zdaniem prezentowała się wyjątkowo ładnie – a przy okazji na moment stała się odrobinkę spokojniejsza (to chyba przez to, że sukienka była obcisła i lekko krępowała jej ruchy;))

Oczywiście mogłem spodziewać się, że w końcu trafimy do miejsca, gdzie będzie można znów potrenować!

Sylwia postanowiła pomóc chłopakom w Street Workout Rzeszów w budowaniu kondycji – co bardzo się zresztą chłopakom spodobało 😉

Ten mostek był naprawdę trudny do wykonania… kazałem go Sylwii powtórzyć, bo za pierwszym razem nie złapałem ostrości 😉

I w końcu przyszedł czas na odrobinę ochłody… w dość niekonwencjonalny sposób 😉

Po kilku minutach od zrobienia tego portretu włosy Sylwii wróciły do stanu odzwierciedlającego jej osobowość – zakręciły się na maksa! 🙂

Bardzo miło wspominam tę niezwykle żywą, pozytywną sesję – szczerze mówiąc zdjęć jest tyle, że nie wiedziałem które wybrać. Pewnie Sylwia na swoim facebookowym profilu wrzuci jeszcze kilka innych, jej zdaniem ciekawszych 🙂
Mnie spodobało się to – choć jest nieostre kompletnie – dlatego, iż ukazuje moc która drzemie w tej sympatycznej dziewczynie 😉

Oskar i Nikodem, cz. 1

Dziś prezentuję kilka zdjęć spośród setek zrobionych na sesji z modelami – Oskarem i Nikodemem 🙂 Opisów nie dodaję – skrótowo każdą chwilę spędzoną z tym rodzeństwem określiłbym połączeniem słów „radość” i „energia” 😉

Małgosia.

Z Małgosią miałem okazję przez baaaaardzo krótki czas pracować. Niestety reorganizacja firmy doprowadziła do przeniesienia części zespołu do innej placówki – ale nie przeszkadza to w ciągłym utrzymywaniu pozytywnie zakręconego kontaktu (pozdrowienia również dla Agatki i Iwony 🙂 ). Kontakt natomiast doprowadził do realizacji tej małej sesji portretowej, której część możecie zobaczyć poniżej:

Na początku musiałem namawiać Małgosię, by się wychyliła zza drzew – tak bardzo bała się obiektywu 😉

Na szczęście szybko przekonała się, że gorszy od obiektywu jestem ja sfrustrowany brakiem odpowiedniego światła 😉

W końcu udało się swobodnie portretować.

Momentami było nawet śmiesznie 😉

Momentami – wietrznie.

Wszystkie zdjęcia w plenerze, w dodatku w bardzo ładnym miejscu.

Ostatecznie trzeba przyznać, że jestem zadowolony z efektów współpracy z Małgosią 🙂

Podejrzewam, że w kwestii zdjęć modelką – Małgosią będzie kontynuacja 😉

Sara cz.1 wiosenna.

Dziś pierwsze zdjęcia z sesji z Sarą – w dodatku publikuję tylko trzy, bo właśnie te wybrała jako ładne sama modelka 😉 Następnym razem wrzucę więcej – i będą to takie zdjęcia, które w mojej opinii są dobre 🙂 Sam z sesji byłem bardzo zadowolony, piękna pogoda, dużo światła, sprawdzona i świetna modelka – czego chcieć więcej? 🙂