Pilot.

Podczas wędrówek z aparatem po Rzeszowie zaglądnąłem na teren „placu zabaw” dla ekstremalnych rowerzystów 😉 Okazało się, że na skoczniach, popularnie zwanych „hopkami” trenował tylko jeden zawodnik – ale za to kręcił triki naprawdę wysokiej klasy!

Ja postanowiłem opublikować wersje minimalistyczne, pozbywając się rozpraszającego otoczenia. Polecam samemu wybrać się w miejską dżunglę szukając rowerowych „pilotów”, choćby po to, by pozachwycać się ich umiejętnościami panowania nad sprzętem!