Spacer w okolicach Rzeszowa.

Dziś chciałbym pokazać, że w niewielkiej odległości na północ od Rzeszowa jest wiele miejsc w których można odpocząć – spacerując w bliskości budzącej się do życia, wiosennej przyrody!

Zachęcam też do zobaczenia kilku zdjęć Kuby, które zamieścił na facebookowym profilu Lekki KadrW OBIEKTYWIE KUBY

Podrzeszowskie Lipie – raj dla wędkarzy i miłośników ciszy.

W ciągu tygodnia nie ma tu prawie nikogo.

Jest niestety mały problem – wędkarze i biwakujący zostawiają po sobie ogromne ilości śmieci! Na tym zdjęciu tego nie widać, ale wśród tych drzew przewalały się opakowania po przynętach, rozbite butelki po alkoholu, brudne szmaty.

A to już las w Bratkowicach, zdecydowanie czyściej – i jeszcze mniej ludzi.

Na czterokilometrowej trasie ścieżki przyrodniczej nie spotkaliśmy nikogo.

A wędrowało się niezwykle przyjemnie, co kawałek obserwując zmieniające się gatunki drzew.

Zachęcam do poznawania okolic, często można się zdziwić, ile pięknych miejsc jest w pobliżu własnego domu!

Bieszczadzkie spacery dzień drugi, cz. 1

Drugi dzień poświęciliśmy na wędrówkę po jednym z najbardziej znanych szlaków w Bieszczadach, zwanym „Koroną Bieszczadów” – podczas jednego okrążenia (bo szlak zatacza koło) odwiedza się najwyższe góry w tym rejonie (Halicz, Krzemień, Tarnica). Trafiliśmy na wyjątkowo udaną pogodę, mogliśmy nawet zaobserwować Tatry (niestety mój obiektyw nie był w stanie dobrze ich „przybliżyć” – więc zdjęcia brak). Zdjęć jest dużo, więc będą w dwóch wpisach, aby za bardzo nie obciążać przeglądarki przy wczytywaniu wpisu 😉

Rozpoczęliśmy od Wołosatego – skąd mieliśmy do przejścia ok. 7 km dość dobrej jakości drogą – to jednak nie jest to, co lubimy podczas wędrówek, więc czekaliśmy z utęsknieniem na „prawdziwy” szlak.

Ale swoje trzeba było przejść, by doczekać się „konkretów”. Turystów na szczęście nie było zbyt wielu, choć zaczynam coraz bardziej doceniać uroki wędrówek po niskich, nieznanych nikomu górkach – tam można znaleźć ciszę i spokój, a i widoki też są.

Nagle (czyli po tych 7-miu kilometrach ;)) wspięliśmy się na pierwszy szczyt – Rozsypaniec (1280m n.p.m.)

Widoki z Rozsypańca były po prostu ucztą dla oczu. W oddali po lewej widzimy Wielką Rawkę (1307m n.p.m.), bliżej charakterystyczny szczyt Tarnicy (1346m n.p.m.), a po prawej widać Krzemień (1335m n.p.m.).

Tutaj wyraźniejszy rzut oka na Tarnicę, oraz na piękno Bieszczad o tej porze roku 🙂

Te góry, jedna po drugiej przesuwały się pod naszymi stopami 😉

Niebawem dołączę drugą część zdjęć, zapraszam więc do zaglądnięcia w wolnej chwili, by nacieszyć oczy górskimi widoczkami! 🙂

Listopadowe Bieszczady, cz. I

W dniach 9-11 listopada odpoczywałem wraz z Asią, Natalką, Agatką, Andrzejem, Bartkiem i Karolem w urokliwych, choć mokrych o tej porze roku, Bieszczadach. Chwile są niezapomniane, przygód było wiele (choćby spotkanie koni we mgle, tropienie salamandry, przekraczanie rwących potoków itd.) – nie wszystko da się zapisać na zdjęciach (których też w sumie zrobiło się dużo) – ale w serii bieszczadzkich blogo-wpisów postaram się fotograficznie zaprezentować conieco 🙂

Pocztówka.

Malowanie długim czasem naświetlania.

Jak zwykle w Bieszczadach – wiało okrutnie!

Na polanie stado koni. Było ich wieeeele, a polana była ogromna.

Nad rzeką.

Fotografowanie to sama radość! 🙂

Szukaliśmy po łąkach – przybiegły asfaltem.
Wspólne wędrowanie jest świetną rozrywką w pochmurne dni!

Tatrzańskie panoramy

Dla odmiany – zamiast Bieszczad – zdjęcia z Tatr. Panoramicznie!

Tuż przed wschodem Słońca.

Okolice Gubałówki.

Nieopodal szczytu góry Grześ.

W tle Babia Góra, ledwie widoczna na zdjęciu – na żywo prezentowała się przepięknie!

Niebawem dołączę kilka kolejnych fotek z Tatr, zapraszam do odwiedzania na bieżąco! 🙂

Panoramy z Bieszczad

Ponieważ fotografia to łapanie piękna w kadr, chciałbym pokazać to, co uważam za absolutne piękno – czyli Bieszczady! Jest to miejsce niezwykłe – tutaj nie zdobywa się szczytów, tylko wędruje w spokoju godzinami, by pobyć w ciszy z naturą i z samym sobą…

Te panoramy to próba ukazania czegoś, czego najlepsze zdjęcie nie jest w stanie oddać – klimatu tych gór. Ale spróbować warto 😉

Widok z podejścia na Bukowe Berdo

A tu panorama z Bukowego Berda  – od lewej w tle Tarnica, Szeroki Wierch, w oddali Wielka Rawka i w prawo lekki zarys Połonin.

Przełęcz Goprowska w stronę Krzemienia.