Ciemno i zimno.

Czuć już jesień i to bardzo wyraźnie. Ranki już nie są słoneczne, a raczej szare, a wieczorem po pracy wraca się w mroku. Jak tu sobie radzić, z jesiennym pogorszeniem nastroju?? Ja dużo czytam i… robię zdjęcia 🙂 Czekam na dłuższą chwilę wolnego, by móc wybrać się na fotopolowanie na prawdziwie piękną, złotą jesień! A póki co…

Zimno, mokro, ciemno, brzydko… Koniec narzekania 😉

Nocne spacerowanie.

Noc to piękna pora na fotografie – ale zwykle tylko wtedy, gdy ma się przy sobie statyw. Postanowiłem spróbować obejść się bez tego jakże przydatnego narzędzia i pstrykałem zdjęcia „z ręki”. No bo przecież na spacerze ciężko targać ze sobą coś tak nieporęcznego, jak statyw! 🙂

Często wieczór przynosi potrzebę wyjścia „na zewnątrz”.

Tym bardziej, że to pora, gdy na ulicach nie uświadczy się zbyt wielu ludzi 🙂

Czasem samochody malujące światłami po zdjęciu.

Nocą w Polsce przepięknie wyglądają oświetlone kościoły.
Warto też zabrać na spacer kogoś, z kim miło spędza się czas! 🙂

Nastrojowa impreza w mroku.

Zupełnym przypadkiem trafiłem do miejsca, do którego zdecydowanie nie zaglądam i nie mam o nim dobrego zdania – mowa o rzeszowskim klubie Fashion. Ale na szczęście miałem ze sobą aparat, więc czas spędzony wewnątrz „imprezowni” minął całkiem przyjemnie.

Zwykle na parkiecie jest tu trzech facetów na jedną dziewczynę – tym razem było odwrotnie. 

Dobry pomysł z wbudowaniem wizualnego equalizera w sufit! 🙂

Światełka w mroku to coś pięknego. 

Stoliki wolne? Tak, bo wszyscy się bawią! 

Wódka! Cośtam! Lasery! 😉 Szaleństwo!