Wieczorny spacer po Krakowie…

Wczoraj miałem okazję pospacerować sobie chwilę po dawne stolicy Polski, czyli po Krakowie. Wróciło do mnie trochę wspomnień z czasów, kiedy tu mieszkałem – ale teraz ponownie doceniam uroki tego miasta, czyli jest zupełnie odwrotnie, niż kilka lat temu. Podoba mi się szczególnie uliczny świat mieszkańców i turystów mieszający się razem. Warto obserwować i odkrywać nowe rzeczy w starym Krakowie!

Rowerem po mieście.

Sezon rowerowy w pełni. Choć wciąż kwietniowe dni nie oferują temperatur powyżej 20 stopni, to wielu kolarzy (i kolarek) ostro trenuje do zbliżających się zawodów. Sam mam ochotę wziąć udział w kilku maratonach w tym roku, jednak będą to raczej terminy bliższe końcowi sezonu, gdyż aktualna forma niezbyt pozwala na ściganie w nieodległym czasie 😉
Już pierwszego maja kolejna edycja ekstremalnego dnia rowerowego w Przemyślu. Odbędą się tam zawody w XC Eliminator (bardzo widowiskowe wyścigi na krótkim dystansie, gdzie w jednej rundzie czterech zawodników wylewa z siebie litry potu), maraton rowerowy, oraz wyjątkowo przyjemna do oglądania konkurencja Dirt (czyli skoki z wykonywaniem ewolucji na olbrzymich hopkach). Mam nadzieję, że uda mi się tam pojawić z aparatem, by wykonać ciekawy reportaż i na nowo zarazić się pasją do kolarskiej ekstremy!

Malownicze uliczki Przemyśla niebawem wypełnią się dużą ilością zapalonych cyklistów!

Mistrzowie fotografii – Alex Lambrechts.

Dziś chciałbym krótko pokazać sylwetkę fotografa, który wpłynął na moje postrzeganie fotografii mody oraz fotografii ulicznej. Mistrzem o którym mówię, jest Alex Lambrechts, którego miałem okazję posłuchać na żywo podczas jednych z warsztatów fotograficznych odbywających się w Krakowie.
Alex Lambrechts
Alex ma niesamowity talent do opowiadania o fotografii, oraz o swojej pracy. Tworzy mistrzowskie ujęcia w kategorii mody, proponuję od razu sprawdzić linki: http://alexlambrechts.blogspot.com/2014/01/goose-collection-uk-campaigns-look.html (tu w roli modelki wystąpiła żona Alexa), http://alexlambrechts.blogspot.com/2014/01/preview-mr-dash-of-soho-with-luke-waller.html
Co ciekawe, Alex nie lubi się z lampami błyskowymi (to tak jak ja;)), ponieważ uważa, że światło które lampy emitują, nie jest naturalne (i ma rację!). 
Zachęcam do zapoznania się z twórczością jednego z najciekawszych moim zdaniem współczesnych fotografów modowych!
Prawdopodobnie raz na jakiś czas będę tutaj wrzucał wpisy z cyklu „mistrzowie fotografii”, by przybliżyć sylwetki ciekawych fotografów, którzy inspirują mnie przy realizacji moich prac.

Pilot.

Podczas wędrówek z aparatem po Rzeszowie zaglądnąłem na teren „placu zabaw” dla ekstremalnych rowerzystów 😉 Okazało się, że na skoczniach, popularnie zwanych „hopkami” trenował tylko jeden zawodnik – ale za to kręcił triki naprawdę wysokiej klasy!

Ja postanowiłem opublikować wersje minimalistyczne, pozbywając się rozpraszającego otoczenia. Polecam samemu wybrać się w miejską dżunglę szukając rowerowych „pilotów”, choćby po to, by pozachwycać się ich umiejętnościami panowania nad sprzętem!

Sylwia

Sylwię mieliście już okazję poznać w ramach wpisu crossfitowego z Mateuszem: http://tomaszbelza.blogspot.com/2014/05/crossfit-rzeszow-sylwia-i-mateusz.html

Tym razem zobaczycie ten wulkan energii z trochę innej, bardziej kobiecej strony 😉
Zapraszam do oglądania!

Czy to na pewno ta sama Sylwia?? Tak! Tyle że w prostych włosach… jak się okazało później, nie na długo 😉

Sylwia wszędzie znajdzie miejsce do rozciągania, nawet w stroju niezbyt sportowym.

Próbowałem zmusić ją do odpoczynku przez chwilę, ale…

… kilka sekund później wywijała już ostro skakanką, nie bacząc na to, że zamiast adidasów ma na nogach szpilki!

W pewnym momencie postanowiła zmienić strój…

… w którym moim zdaniem prezentowała się wyjątkowo ładnie – a przy okazji na moment stała się odrobinkę spokojniejsza (to chyba przez to, że sukienka była obcisła i lekko krępowała jej ruchy;))

Oczywiście mogłem spodziewać się, że w końcu trafimy do miejsca, gdzie będzie można znów potrenować!

Sylwia postanowiła pomóc chłopakom w Street Workout Rzeszów w budowaniu kondycji – co bardzo się zresztą chłopakom spodobało 😉

Ten mostek był naprawdę trudny do wykonania… kazałem go Sylwii powtórzyć, bo za pierwszym razem nie złapałem ostrości 😉

I w końcu przyszedł czas na odrobinę ochłody… w dość niekonwencjonalny sposób 😉

Po kilku minutach od zrobienia tego portretu włosy Sylwii wróciły do stanu odzwierciedlającego jej osobowość – zakręciły się na maksa! 🙂

Bardzo miło wspominam tę niezwykle żywą, pozytywną sesję – szczerze mówiąc zdjęć jest tyle, że nie wiedziałem które wybrać. Pewnie Sylwia na swoim facebookowym profilu wrzuci jeszcze kilka innych, jej zdaniem ciekawszych 🙂
Mnie spodobało się to – choć jest nieostre kompletnie – dlatego, iż ukazuje moc która drzemie w tej sympatycznej dziewczynie 😉

Nocne zdjęcia.

Postanowiłem że po pracy pojadę porobić zdjęcia gdzieś w mieście, ponieważ zapowiadało się na ciekawy, nocny klimat z mgiełką. Nie miałem ze sobą statywu, więc liczyłem się z tym, że większość fotek będzie na wstępie nadawać się do wyrzucenia ze względu na to, że ręce trzęsą mi się za bardzo przy długich czasach naświetlania, a nie lubię korygować tego zwiększaniem czułości ISO. Mimo wszystko, jestem zadowolony z kilku zdjęć, wstawiam poniżej trzy.

Ładny mostek na nowym osiedlu Projektant. Być może kiedyś tu będzie elegancki park.

Światło i lekka mgła – fantastyczne połączenie!

Tam gdzie świateł jest więcej – łatwiej o nieporuszone zdjęcie z ręki. Choć tu akurat zaszalałem z ISO – co widać po szumie, choćby w górnym prawym rogu zdjęcia.

Wieczór w Rzeszowie

Od czasu do czasu warto wybrać się na spotkanie ze znajomymi. Korzystając z okazji, można też pstryknąć kilka zdjęć.