Ewa.

Dziś, dla odmiany od krajobrazów, modelka Ewa. Zdjęcia wykonane w studio, a więc bardzo sterylne. W sesji brały udział również ciekawe gadżety.

Klatka po ptaku. 

Stara walizka.

Malutkie krzesło.

Rama do obrazu.

Joanna.

W dzisiejszej sesji chciałbym zaprezentować koleżankę po fachu – fotografkę, a przy okazji modelkę – Joannę 🙂 Pomysł na wykorzystanie gitary jako elementu istotnego w zdjęciach z modelką chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, dlatego cieszę się, że miałem okazję zrealizować z niezwykle charakterystyczną Joanną!

Jest gitara, jest i piec! I modelka w mocno rockowym stylu 🙂

Joanna zna chwyty! 
Były zdjęcia z gitarą, ale były też „solo”
Charakterystyczna miejscówka, być może kojarzycie z poprzedniej sesji publikowanej na moim blogu 😉

Fajna czapka! 🙂

Zapowiedź sesji Katarzyny.

Dziś jedno zdjęcie które zaprasza do zaglądnięcia tu w niedługim czasie – po wynik sesji z Katarzyną! 🙂

Warsztaty Fujifilm w Rzeszowie.

Miałem przyjemność uczestniczyć dziś w warsztatach fotograficznych prowadzonych przez Jarosława Deluga-Góra oraz Wojciecha Wojtczaka. Tematyką była moda – a modelką Klaudia Łosin. Ja natomiast miałem możliwość testować aparat Fujifilm X-Pro1, który od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Niebawem spróbuję pokazać, cóż udało się „ustrzelić” na tych niezwykle ciekawych zajęciach!

Fotografów wielu, ciężko się dopchać 😉

Sylwia

Sylwię mieliście już okazję poznać w ramach wpisu crossfitowego z Mateuszem: http://tomaszbelza.blogspot.com/2014/05/crossfit-rzeszow-sylwia-i-mateusz.html

Tym razem zobaczycie ten wulkan energii z trochę innej, bardziej kobiecej strony 😉
Zapraszam do oglądania!

Czy to na pewno ta sama Sylwia?? Tak! Tyle że w prostych włosach… jak się okazało później, nie na długo 😉

Sylwia wszędzie znajdzie miejsce do rozciągania, nawet w stroju niezbyt sportowym.

Próbowałem zmusić ją do odpoczynku przez chwilę, ale…

… kilka sekund później wywijała już ostro skakanką, nie bacząc na to, że zamiast adidasów ma na nogach szpilki!

W pewnym momencie postanowiła zmienić strój…

… w którym moim zdaniem prezentowała się wyjątkowo ładnie – a przy okazji na moment stała się odrobinkę spokojniejsza (to chyba przez to, że sukienka była obcisła i lekko krępowała jej ruchy;))

Oczywiście mogłem spodziewać się, że w końcu trafimy do miejsca, gdzie będzie można znów potrenować!

Sylwia postanowiła pomóc chłopakom w Street Workout Rzeszów w budowaniu kondycji – co bardzo się zresztą chłopakom spodobało 😉

Ten mostek był naprawdę trudny do wykonania… kazałem go Sylwii powtórzyć, bo za pierwszym razem nie złapałem ostrości 😉

I w końcu przyszedł czas na odrobinę ochłody… w dość niekonwencjonalny sposób 😉

Po kilku minutach od zrobienia tego portretu włosy Sylwii wróciły do stanu odzwierciedlającego jej osobowość – zakręciły się na maksa! 🙂

Bardzo miło wspominam tę niezwykle żywą, pozytywną sesję – szczerze mówiąc zdjęć jest tyle, że nie wiedziałem które wybrać. Pewnie Sylwia na swoim facebookowym profilu wrzuci jeszcze kilka innych, jej zdaniem ciekawszych 🙂
Mnie spodobało się to – choć jest nieostre kompletnie – dlatego, iż ukazuje moc która drzemie w tej sympatycznej dziewczynie 😉

Małgosia.

Z Małgosią miałem okazję przez baaaaardzo krótki czas pracować. Niestety reorganizacja firmy doprowadziła do przeniesienia części zespołu do innej placówki – ale nie przeszkadza to w ciągłym utrzymywaniu pozytywnie zakręconego kontaktu (pozdrowienia również dla Agatki i Iwony 🙂 ). Kontakt natomiast doprowadził do realizacji tej małej sesji portretowej, której część możecie zobaczyć poniżej:

Na początku musiałem namawiać Małgosię, by się wychyliła zza drzew – tak bardzo bała się obiektywu 😉

Na szczęście szybko przekonała się, że gorszy od obiektywu jestem ja sfrustrowany brakiem odpowiedniego światła 😉

W końcu udało się swobodnie portretować.

Momentami było nawet śmiesznie 😉

Momentami – wietrznie.

Wszystkie zdjęcia w plenerze, w dodatku w bardzo ładnym miejscu.

Ostatecznie trzeba przyznać, że jestem zadowolony z efektów współpracy z Małgosią 🙂

Podejrzewam, że w kwestii zdjęć modelką – Małgosią będzie kontynuacja 😉

Sara cz.1 wiosenna.

Dziś pierwsze zdjęcia z sesji z Sarą – w dodatku publikuję tylko trzy, bo właśnie te wybrała jako ładne sama modelka 😉 Następnym razem wrzucę więcej – i będą to takie zdjęcia, które w mojej opinii są dobre 🙂 Sam z sesji byłem bardzo zadowolony, piękna pogoda, dużo światła, sprawdzona i świetna modelka – czego chcieć więcej? 🙂

Anita

Sesja z Anitą była właściwie sesją testową – nie było czasu by przygotować się do zdjęć, a i miejsce też nie do końca było właściwie dobrane. Jednak z kilkudziesięciu zdjęć udało się nam (Anita powiedziała co jej odpowiada 😉 ) wyłowić kilka wartych obejrzenia 🙂

Mam nadzieję, że właściwą sesję przeprowadzimy w pełni gotowości w cieplejszym i mniej szaro-burym miesiącu. 

Sara, cz. 1

Dziś raptem cztery zdjęcia ze styczniowej sesji z Sarą – dziewczyną o niezwykłej urodzie i zdecydowanie dużych możliwościach w modelingu 🙂

Niestety, ale dzięki wymaganiom Sary dotyczących wieczornych zdjęć, dowiedziałem się sporo o własnych brakach w warsztacie – wymusiło to na mnie jeszcze większą potrzebę dokształcenia się w kwestiach czysto technicznych.Dodatkowo kiepsko sobie radzę z… zimnem. Nie potrafię skoncentrować się na ustawianiu manualnym aparatu, gdy marzną mi paluchy. Póki co nie mam pomysłu, jak to rozwiązać.
Natomiast modelkę muszę chwalić za wszystko 🙂 Za to, że bez problemu dawała sobie radę z moimi pomysłami, że wytrzymywała chłód, że przygotowała się do sesji znacznie lepiej, niż ja. Mam nadzieję, że w jakimś cieplejszym miesiącu uda się stworzyć z Sarą kolejną porcję, bardziej udanych z mojej strony, zdjęć!

A kolejna porcja zdjęć niebawem. 

Kinga cz.1

Moja wycieczka do Jarosławia nie zaplanowana została jako zachwycanie się zabytkami miasta, ale w konkretnym celu – zrealizować ciekawą sesję z Kingą. Domyślnie mieliśmy zrobić ładne zdjęcia sukienki, którą Kinga uszyła – ale wyszły z tego dość rozbudowane portrety, które w kilku częściach postaram się zaprezentować tutaj 🙂

Zdjęć nie będę opisywał – powiem tylko w skrócie, że Kinga mimo iż (jeszcze) nie jest zawodową modelką, pozuje idealnie! Praca z nią to sama przyjemność i nie będę ukrywał, że jeszcze mi się nie zdarzyła osoba, która miałaby taką łatwość w relacji z obiektywem!

Zdjęć będzie więcej… w kolejnych wpisach.

Historyjka: 1. Siostra ostrzegała: nie pij niczego od Tomka! 2. A co tam, jestem już dorosła, spróbuję! 3. … Dziwne. 4. Spróbuję jeszcze! 🙂

Ciepłe portrety.

W związku z tym, że nie można dodawać ciągle zdjęć z drzewami i kotami, postanowiłem upublicznić kilka portretów (oczywiście za zgodą modelki) 😉  Dla kompletnej odmiany – będą zdjęcia w pionie. I wszystkie w ciepłym, jesiennym klimacie. A za miłą sesję w trakcie rowerowej przejażdżki serdecznie dziękuję najsympatyczniejszej modelce – Asi 🙂

No i odkryłem przy okazji potrzebę posiadania sensownego obiektywu 85mm ze światłem 1,8 – 1,5… Przydałby się taki do ładnego malowania tła 🙂

Jesienna przejażdżka rowerowa? Zawsze na tak!

Tylko naturalne światło!
Pogodnie!