Bieszczadzkie zwierzaki!

W ciągu 5 dni wędrówek po Bieszczadach oglądaliśmy sporo zwierzątek, raczej niegroźnych. Jedna osoba z naszej paczki miała szczęście zobaczyć wilka, który polował na sarny przebiegające nam przez szlak – niestety nie było szans uchwycić tego groźnego drapieżnika okiem aparatu. Na szczęście inne, spokojniejsze i mniej płochliwe gatunki – tak!

Salamandra plamista – ostatnimi czasy spotykamy na każdej wyprawie 🙂

Nie mam pojęcia co to – ale motyl przepiękny, wyglądał, jakby zrodził się z węgla!

Smok. Żartuję – nie mam pojęcia co to 🙂

Żubrzyca z małym żuberkiem 🙂 Jakbyście widzieli, jak do niej śmiesznie biegł! Z tego co się orientuję, gdy robiłem to zdjęcie, maluch miał ok 2 tygodni.

Robaczek z oczami na skrzydłach 😉

Leniwce.

Podobno żmija, w dodatku zygzakowata – więc pewnie groźna – nie podchodziłem bliżej, bo się bałem.

Listopadowe Bieszczady cz. II

Kolejna porcja zdjęć, wyjątkowo mglistych + bonus, salamandra 🙂

Kolorowo we mgle.

Przestrzeń na łące.

Jeziorko Duszatyńskie.

Mgliście nad jeziorkiem.

Wędrująca salamandra.

Salamandra w skali (w tle nogi wędrowców).