Muzyczny bojownik.

W ramach ćwiczeń streetphoto i zdjęć po zmroku, chciałem zaprezentować fotografię „Muzyczny bojownik”, wykonaną na potrzeby konkursowe. To chyba moje ostatnie konkursowe zdjęcie które wykonałem ulubionym kompaktem Fujifilm X10 – przesiadłem się bowiem na sprzęt z trochę większą matrycą. Niebawem postaram się wrzucić możliwości nowego aparatu, tylko muszę zapoznać się z nim trochę bliżej… 😉

Centrum Rzeszowa późnym wieczorem.

Udało mi się pstryknąć kilka zdjęć w mroźny, wtorkowy wieczór w centrum Rzeszowa. Bez rękawiczek w takie zimne dni nie polecam zabawy z metalowym korpusem aparatu 😉

Rynek mocno oświetlony.
Przy ratuszu.
3go Maja.

Największy rzeszowski muzyk?

i uwaga…

…BONUS! Google przerobiło mi to zdjęcie na plik gif, ze śniegiem – ładnie się to całkiem prezentuje 😉

Jarosław.

W dniu dzisiejszym pierwszy raz w życiu odwiedziłem Jarosław. I zachwyciłem się tym miasteczkiem totalnie!

Ratusz na klimatycznym, niewielkim ryneczku. Orzeł w koronie!

Studnia – znacznie większa (i ciekawsza) niż ta w Rzeszowie.

Przejście w kamienicy, choć obdrapane i niezbyt zadbane – to jednak wciąż ładne!

Byłem nawet w największym w Jarosławiu parku…

Ale prawda jest taka, że nie pojechałem do Jarosławia robić zdjęcia zabytkom – byłem na sesji ze świetną modelką – szczegóły niebawem, na blogu! 🙂

Krzywe Kadry Kraków

Wyprałem z kolorów, jakoś czarnobiała fotografia bardziej mi pasuje do obrazowania miast. Nawet tak kolorowych, jak Kraków.

Z serca Krakowa.
Ratusz niczym Krzywa Wieża (w tym kadrze).
Gdybym pracował w ten sposób, zaraz po otwarciu nie byłoby czego sprzedawać – zjadłbym wszystkie obwarzanki 🙂

Zachęcająca nazwa? Nie. Powinno być „KAWIARNIA Zakątek” – no ale cóż, obcobrzmiące się lepiej sprzeda 😛

Konie na ul. Grodzkiej. Ciekawe wytłumiacze stukotu mają 😉

Wieczór w Rzeszowie

Od czasu do czasu warto wybrać się na spotkanie ze znajomymi. Korzystając z okazji, można też pstryknąć kilka zdjęć.