Paulina i Kamil – sesja narzeczeńska.

Dawno nie pokazywałem Wam na blogu ludzi 😉 Dlatego dziś kilka kadrów z sesji narzeczeńskiej, którą wykonałem dla przesympatycznych, pozytywnie zakręconych osób – Pauliny i Kamila! Zdjęcia wykonywaliśmy w godzinach popołudniowych, dlatego można dostrzec na nich piękne, ciepłe odbicia sierpniowego słońca. Paulina, choć zawodowo nie jest modelką, zachowywała się przed obiektywem super-naturalnie – czyli dokładnie tak samo, jak jej narzeczony Kamil, który ze swoją prezencją mógłby bez trudu objąć stanowisko prezentera telewizyjnego! 🙂 
Osobiście uwielbiam klimat dwóch ostatnich zdjęć – moment tuż przed kompletnym zachodem słońca daje niesamowitą, pełną barw i ciepła, atmosferę!
Zapraszam do oglądania!

Klaudia. Warsztaty fotograficzne Fujifilm w Rzeszowie.

Firma Fujifilm odwiedziła z serią warsztatów fotograficznych Rzeszów – a ich tematem była fotografia mody i portretu. Prowadził je znany fotograf Wojciech Wojtczak, który przywiózł ze sobą jedną z najlepszych modelek z Polski – Klaudię Łosin. Dzięki temu dowiedziałem się jak pracuje się z profesjonalistami w inscenizowanych na szybko warunkach 😉

Poniżej kilka zdjęć które zrobiłem aparatem Fujifilm X-Pro1, sparowanym z uniwersalnym obiektywem Fujinon – możliwości systemu X od Fuji są niesamowite, a praca na tych aparatach to czysta przyjemność! To nie jest reklama, tylko subiektywne odczucie, za to firma ta ma jedną dużą wadę – aparaty i obiektywy to chyba najdroższy po Leice sprzęt (w danej kategorii) w Polsce :/ Ale patrząc na jakość – jest to zrozumiałe.
Kadr z dużą dawką celowej nieostrości.

Wolę portrety od mody, w dodatku w czerni i bieli.

Kolorowe portrety też są ładne – choć nie cierpię cieni od gałęzi na twarzy.

Spacer po Rzeszowie.

Odpoczynek na rynku.

Małgorzata.

Dziś na szybko kilka zdjęć z wczorajszej sesji z Małgorzatą. Niebieska sukienka świetnie zgrywała się z czarnymi włosami i… szpilkami 😉

Żaneta, cz. 1

Podczas tej sesji miałem przyjemność pracować z młodziutką modelką Żanetą. Zdjęcia realizowaliśmy w Mielcu, w Parku Oborskich – bardzo ładnym miejscu w którym znajduje się również ciekawy dworek, w którym mieści się muzeum. Żaneta naprawdę postarała się przygotowując się do sesji – świetna sukienka, delikatny makijaż, klasyczna fryzura – zresztą, popatrzcie sami!

Ewelina.

Kolejna osoba, z którą miałem przyjemność pracować 😉 Ewelina zdecydowała się na małą sesję, której efekty poniżej.

Mostki i kobiety zawsze ładnie się komponują 😉

Portrety, lubię to coraz bardziej! 

Takie „groźne” kadry też.

Detale najważniejsze! 🙂

Początki zmęczenia Eweliny 😉

Romantyczne? 

Ponieważ coraz krytyczniej patrzę na swoje fotki, do bloga wrzucam kilka zdjęć spośród wybranych przez osobę fotografowaną. Mam nadzieję, że wybór Eweliny się spodoba 😉

Małgosia.

Z Małgosią miałem okazję przez baaaaardzo krótki czas pracować. Niestety reorganizacja firmy doprowadziła do przeniesienia części zespołu do innej placówki – ale nie przeszkadza to w ciągłym utrzymywaniu pozytywnie zakręconego kontaktu (pozdrowienia również dla Agatki i Iwony 🙂 ). Kontakt natomiast doprowadził do realizacji tej małej sesji portretowej, której część możecie zobaczyć poniżej:

Na początku musiałem namawiać Małgosię, by się wychyliła zza drzew – tak bardzo bała się obiektywu 😉

Na szczęście szybko przekonała się, że gorszy od obiektywu jestem ja sfrustrowany brakiem odpowiedniego światła 😉

W końcu udało się swobodnie portretować.

Momentami było nawet śmiesznie 😉

Momentami – wietrznie.

Wszystkie zdjęcia w plenerze, w dodatku w bardzo ładnym miejscu.

Ostatecznie trzeba przyznać, że jestem zadowolony z efektów współpracy z Małgosią 🙂

Podejrzewam, że w kwestii zdjęć modelką – Małgosią będzie kontynuacja 😉

Warsztaty fotograficzne "Spotkanie z mistrzem" Fujifilm, Kraków 2014

W piątek 16 maja uczestniczyłem w niezwykle ciekawych warsztatach foto, których główną tematyką był zakres streetphoto, czyli fotografii ulicznej, oraz portretu. W zajęciach mistrzami byli: Alex Lambrechts (do którego grupy szczęśliwie trafiłem), Tomasz Lazar i Filip Ćwiek – wszyscy są znanymi i uznanymi osobistościami w fotograficznym światku. Nie będę ukrywał, podobało mi się tak bardzo, że na następne warsztaty będę zapisywał się w pierwszej kolejności 😉
Zdjęcia poniżej nie są chronologicznie poustawiane – wszystkiego było zbyt dużo, by spamiętać o której godzinie co się działo 😉

P.S. Rozjechała mi się trochę kolorystyka :/ Eh, z obróbką RAW’ów w nieznanym wcześniej programie 😛

Mim i Żongler – dzięki nim mogliśmy się uczyć łapiąc w kadr coś nietypowego dla streetphoto 😉

Alex – fenomenalny fotograf, z talentem do przekazywania wiedzy, oraz umiejętnością opowiadania o pasji.

Wśród zaproszonych na warsztaty szczególnie wyróżniała się moim zdaniem ta kobieta – kadrowała wszystko i wszędzie, w bardzo ciekawy sposób – mam nadzieję, że uda się oglądnąć efekty jej pracy 🙂 

Dużo miłych scen do fotografowania.

Ten model aparatu (Fujifilm X100s) będzie kiedyś w mojej fotograficznej torbie jak stały bywalec 😉

Tomasz Lazar – kolejny z mistrzów.

Obiekt moich westchnień… Fujifilm X-T1 z jasnym szkiełkiem – czy trzeba czegoś więcej do szczęścia? 🙂

Kinga cz.1

Moja wycieczka do Jarosławia nie zaplanowana została jako zachwycanie się zabytkami miasta, ale w konkretnym celu – zrealizować ciekawą sesję z Kingą. Domyślnie mieliśmy zrobić ładne zdjęcia sukienki, którą Kinga uszyła – ale wyszły z tego dość rozbudowane portrety, które w kilku częściach postaram się zaprezentować tutaj 🙂

Zdjęć nie będę opisywał – powiem tylko w skrócie, że Kinga mimo iż (jeszcze) nie jest zawodową modelką, pozuje idealnie! Praca z nią to sama przyjemność i nie będę ukrywał, że jeszcze mi się nie zdarzyła osoba, która miałaby taką łatwość w relacji z obiektywem!

Zdjęć będzie więcej… w kolejnych wpisach.

Historyjka: 1. Siostra ostrzegała: nie pij niczego od Tomka! 2. A co tam, jestem już dorosła, spróbuję! 3. … Dziwne. 4. Spróbuję jeszcze! 🙂

Ciepłe portrety.

W związku z tym, że nie można dodawać ciągle zdjęć z drzewami i kotami, postanowiłem upublicznić kilka portretów (oczywiście za zgodą modelki) 😉  Dla kompletnej odmiany – będą zdjęcia w pionie. I wszystkie w ciepłym, jesiennym klimacie. A za miłą sesję w trakcie rowerowej przejażdżki serdecznie dziękuję najsympatyczniejszej modelce – Asi 🙂

No i odkryłem przy okazji potrzebę posiadania sensownego obiektywu 85mm ze światłem 1,8 – 1,5… Przydałby się taki do ładnego malowania tła 🙂

Jesienna przejażdżka rowerowa? Zawsze na tak!

Tylko naturalne światło!
Pogodnie!