Leniwa niedziela przy dźwięku gitary.

Zima, śnieg za oknem, temperatura na minusie – w takich chwilach uwielbiam siedzieć w ciepłym domu 🙂 A by nie marnować czasu na nic-nierobieniu, brzdękam sobie na gitarze, do której z lubością powróciłem bo dość długiej rozłące. Niezmiernie mnie cieszy każdy czysto wydobyty dźwięk! A i palce już nie bolą, bo ogrywam się gdzieś od dwóch tygodni. Jak tak dalej pójdzie, to do zdjęć które tu wrzucam, będę dołączał pliki audio 😉 
Jeden z prostych gitarowych akordów –  C.

Słodkie lenistwo.

Trwam w blogowym zastoju. Niby fotografuję, ale nie mam ochoty na wybieranie co ciekawszych zdjęć i wrzucanie ich tutaj. Może potrzebuję jakiegoś ciekawego tematu, może świeżego spojrzenia? A może po prostu czasem odrobina lenistwa jest potrzebna, by odpocząć?

Bieszczady i drzemka w nagrodę za zdobycie szczytu – idealny sposób na odpoczynek!