Klucz do szczęścia.

Myślałem przez chwilę, że napiszę tu jakiś felieton o szukaniu szczęścia, prostych drogach do osiągnięcia zamierzonych celów itp. itd., ale doszedłem do wniosku, że to zdecydowanie zły pomysł 😉 
Poza tym więcej na takie tematy rozpisuję się zwykle na ostatnio nieaktywnym (to się zmieni…) blogu Szczęśliwy Minimalista – zachęcam do zaglądnięcia tym, którzy go jeszcze nie znają! 🙂
Klucz do szczęścia? Raczej nie, bo leży w tym miejscu tak długo, że aż zaczęła rdzewieć blacha w jego otoczeniu 😉


Detale.

Uwielbiam detale. Te wszelkie drobne rzeczy, które nadają charakteru całości. Ot, takim detalem może być np. pasek od spodni. A wgłębiając się w temat jeszcze bardziej – sama sprzączka od paska. Zwykła, prosta, bez udziwnień, a jednocześnie elegancka i klasyczna. Naprawdę uwielbiam detale.

Białe róże.

Niezmiernie elegancki kwiat, biała róża. „Delikatność” to pierwsza myśl, jaka pojawia się, kiedy patrzę na te zdjęcia. Obie fotografie wykonałem „analogowym” obiektywem Pentacon 50mm f1.8, podpiętym pod niesamowitą matrycę Fujifilm X-Pro1. Nieostrości obiektywu pasują mi tu idealnie!

Ciepła poświata, klimat rozmarzony – zdjęcie wykonywane pod światło.

A tu ostrzej, dobitniej. Delikatność białych róż wręcz wylewa się z fotografii.

Nieostrości 2.

Zabawa obiektywami trwa w najlepsze. Jestem przekonany że taki efekt będzie się świetnie sprawdzał w trakcie zdjęć plenerowych i studyjnych z ludźmi w rolach głównych.

Nieostrości kolorowe.
Nieostrości szaro-bure.

Nieostrości.

Uwielbiam zabawę z głębią ostrości na zdjęciach. Nowa matryca i stare obiektywy pozwalają na osiągnięcie fantastycznych efektów. Poniżej jeden z przykładów.

Cukiernica.

Odrobina wytchnienia od portretów. Dziś zdjęcie cukiernicy – pustej, bo od dawna nie korzystam z cukru do herbaty. Zdjęcie wykonałem wieczorem, a kolory zredukowałem do czerni i bieli – w moim odczuciu dodało to odrobinę klimatu. Jestem w trakcie oglądania serialu „Boardwalk Empire” i pod jego wpływem zwracam uwagę na szczegóły takich właśnie zwykłych, codziennych rzeczy.

Faktura.

Faktura, kształt, rodzaj danego materiału, czy powierzchni – może być kreatywnym obiektem fotograficznym.

Szorstko.

Słońce w zatoce.

Pustynia.

Wędrówka.

Fala.

Ul.

Zepsute kadry.

Podobno fotografia cyfrowa jest zbyt sterylna, przez co zdjęcia wydają się nienaturalne. Moim zdaniem wcale tak być nie musi – wystarczy od czasu do czasu zepsuć własne kadry 🙂

Ziarno, bałagan, nieostrość.

Brak ostrości na pierwszym planie skutecznie psuje zdjęcie? Nie zawsze.

Kolejna nieostrość.

Nudne?

Nocne malowanie światłem

Czasem brakuje weny do robienia „zwykłych” ujęć w świetle dziennym. Warto wtedy pobawić się kreatywnie aparatem, np. poprzez ustawienie długiego czasu naświetlania i pstrykaniu fotek z ręki…w nocy 🙂

Rozmazana rzeczywistość.

Zwariowany księżyc.

Prawie jak kometa!

Wykres dźwięku? Nie, to latarnie!

Światła budynków.

Kwiaty.

Kwiaty są tak piękne, że każde zdjęcie z nimi od razu staje się cieplejsze, przyjemniejsze w odbiorze.
Ja osobiście uwielbiam bawić się przysłoną i robić zdjęcia prawie-macro, kiedy fotografuję kwiaty.

Jak tu nie kochać kwiatów? Ich bogactwa kolorów, zapachów, kształtów?? 

Zdjęcie zrobione przypadkiem, na życzenie mamy – a wyszło w sumie całkiem ciekawie!

Strasznie podoba mi się „układ krwionośny” tych listków. Troszkę przypomina mózg, prawda?

Motyl na kwiatku ma właśnie prawdziwą ucztę 🙂 Wiecie, że motyle „smakują” kwiat nogami?