Koncert 0 % normy w Pijalni Rzeszowskiej.

Miałem dziś przyjemność uczestniczyć w koncercie rockowego zespołu 0 % normy, który dał popis we wnętrzach Pijalni Rzeszowskiej! Chłopaki grają konkretnie, bez problemu angażują publiczność do zabawy przy swoich ciekawych brzmieniach. 

Technicznie miałem sporo zabawy ze względu na znikome światło, dlatego zdjęcia w większości wykonane są na ISO 12800 – jeszcze nigdy nie ustawiałem takiej wartości w swoim aparacie! 😉

Polecam również zapoznać się z twórczością zespołu, którego utwory można znaleźć oczywiście na YouTube! A kawałek poniżej kręcony był w Rzeszowie!

Koncertowe miłości.

Nie ma chyba na świecie człowieka, który nie lubi słuchać i widzieć swoich muzycznych idoli na żywo, podczas koncertu. Dobra muzyka wyzwala w ludziach ogrom pozytywnej energii i emocji, dlatego sam chętnie wybieram się na różnego rodzaju muzyczne widowiska. I nie ma znaczenia, czy dany artysta ma gorszy, czy lepszy dzień – ważne, że gra na żywo, specjalnie dla swoich fanów (bo wszelkiego rodzaju playbacki momentalnie obniżają moje zdanie o danym wykonawcy – liczy się tylko żywa muzyka!).
Jest też ważna rzecz, która sprawia, że artysta szybko staje się popularny – to kontakt z publicznością! Bez tego nawet najlepszy muzyk nie będzie w stanie znaleźć sobie oddanych fanów.

Jak myślicie, jak bardzo ludzie na zdjęciu kochają występującego artystę? 🙂

Koncerty…

Dziś mało zdjęć, więcej tekstu 😉 Będzie słowo o koncertach. Bardzo lubię wybierać się posłuchać różnych kapeli na żywo, bo jednak muzyka która grana jest przede mną w trybie rzeczywistym, podoba mi się trzy razy bardziej, niż puszczona z odtwarzacza. Co ciekawe, „na żywo” podobają mi się czasem zespoły, których normalnie bym nie posłuchał, np. nieistniejąca już Amnezja na którą zabrała mnie moja dziewczyna dwa lata temu. Z koncertu na koncert coraz lepiej radzi sobie zespół w którym gitarzystą i wokalistą jest mój kuzyn, czyli Hysteria. Na Jelonku byłem już chyba z 5 razy i za każdym razem podoba mi się tak samo 😉 Ogólnie koncerty, to samo dobro, jest jednak jeden minus…
…ciężko jednocześnie wczuć się w klimat koncertu i dać się porwać muzyce, jednocześnie chcąc zrobić fajne zdjęcia 😛 Mam cichą nadzieję, że z czasem po prostu nauczę się łączyć te dwie przyjemności i wyjść zadowolonym z fotografowania, jak i z muzycznych przeżyć.

Leniwa niedziela przy dźwięku gitary.

Zima, śnieg za oknem, temperatura na minusie – w takich chwilach uwielbiam siedzieć w ciepłym domu 🙂 A by nie marnować czasu na nic-nierobieniu, brzdękam sobie na gitarze, do której z lubością powróciłem bo dość długiej rozłące. Niezmiernie mnie cieszy każdy czysto wydobyty dźwięk! A i palce już nie bolą, bo ogrywam się gdzieś od dwóch tygodni. Jak tak dalej pójdzie, to do zdjęć które tu wrzucam, będę dołączał pliki audio 😉 
Jeden z prostych gitarowych akordów –  C.

Koncert Hysteria, klub Vinyl 29.12.2015

Malutka relacja fotograficzna z koncertu zespołu Hysteria (w którym śpiewa i gra na gitarze gra mój kuzyn, Michał). Chłopaki (i nowa w składzie dziewczyna – basistka) zrobili ogromny moim zdaniem postęp w kwestii koncertowego zgrania, muzyka z głośników płynęła naprawdę soczysta!
Zapraszam do odwiedzenia youtube’owego kanału zespołu: HysteriaOfficial, a niżej w opisie jednego ze zdjęć znajdziecie link do nowego, bardzo udanego kawałka! 🙂
A jeśli przypadkiem zaglądnie tu ktoś z klubu Vinyl, to mam prośbę: zróbcie coś z oświetleniem sceny!

A tutaj kawałek do odsłuchania: „Baczyńskiego” w którym gościnnie występuje widoczna na zdjęciu Justyna Matuła

Publika szaleje! 😉

Koncert Hysteria, klub Vinyl, Rzeszów, 28.12.2014

Dziś zdjęcia z koncertu zespołu Hysteria, który miał miejsce zaraz po występie zespołu Antigone (zdjęcia tutaj), 28 grudnia 2014 roku w rzeszowskim klubie Vinyl.

Niebawem chłopaki nagrywają płytkę demo – czekam niecierpliwie, bo to co pokazują na koncertach zapowiada naprawdę fajne brzmienia. Szczególnie spodoba się tym, którzy lubią połączenie rapu z metalowym riffem!

Koncert Antigone, klub Vinyl, Rzeszów, 28.12.2014

Miałem przyjemność uczestniczyć w koncercie zespołów Antigone i Hysteria (zdjęcia drugiego zespołu w osobnym wpisie), który odbywał się w rzeszowskim klubie Vinyl.

Antigone grają na żywo z pasją i mocą – widać było, że bawili publiczność i wiedzą w jakim stylu chcą grać.

Niestety, ale ilość światła w lokalu, oraz wymuszona (przez moją etykę;)) praca bez lampy błyskowej wpłynęła na jakość zdjęć. Ale mimo wszystko polecam rzucić okiem – i zapoznać się z twórczością zespołu Antigone! 🙂

Muzyczny bojownik.

W ramach ćwiczeń streetphoto i zdjęć po zmroku, chciałem zaprezentować fotografię „Muzyczny bojownik”, wykonaną na potrzeby konkursowe. To chyba moje ostatnie konkursowe zdjęcie które wykonałem ulubionym kompaktem Fujifilm X10 – przesiadłem się bowiem na sprzęt z trochę większą matrycą. Niebawem postaram się wrzucić możliwości nowego aparatu, tylko muszę zapoznać się z nim trochę bliżej… 😉

Amnezja i Ernest Staniaszek, Wytwórnia Rzeszów

8 marca 2014 w rzeszowskim klubie Wytwórnia odbył się świetny koncert zespołu Amnezja w którym wokalistą jest Ernest Staniaszek znany z wystąpień w programie The Voice of Poland. Muszę od razu powiedzieć, że nie spodziewałem się aż tak dobrego muzycznego wydarzenia! Od pierwszych dźwięków, aż po zakończenie dwugodzinnego koncertu bawiłem się świetnie – głównie przez fakt, iż zespół naprawdę dawał popis solidnie zagranego rocka. I muszę pochwalić każdego muzyka z osobna, widać, że znają się na tym co robią – i sprawia im to przyjemność!

Kilka zdjęć z koncertu:

Grają i śpiewają.

Klimat mocno rockowy!

W porywach wręcz metalowy (bas rulez!)  😉

Widać radochę i zgranie!

Tu dziewczyny piszczały, nie rozumiem dlaczego 😉

Perkusja ładnie nadawała rytm.

Ernest lepszy wokalnie, niż w TV.
Gitarzysta zna swoje instrumenty i wie jak ich użyć! Słyszałem w grze inspirację Floydami, tak przynajmniej mi się wydawało 😉
Moim zdaniem fenomenalny klawiszowiec! Dużo frajdy dało słuchanie i oglądanie jego występu 😉 A krzesło na którym siedział nasunęło mi skojarzenie z Lordem. Tak, z Jonem Lordem z Deep Purple 🙂

Show był, fanki piszczały! 🙂
Finał!
Muszę też napisać pewne spostrzeżenie – na koncercie jakieś 95% publiczności stanowiły młode dziewczyny, co jest zrozumiałe (bo jak widać po zdjęciach panowie z zespołu raczej brzydcy nie są;) ) – ale dziwię się, że przy tak świetnym potencjale rockowym Amnezja nie jest rozreklamowana wśród męskiej części słuchaczy! Mam nadzieję, że uda się chłopakom wydać niebawem płytę i przewiduję im naprawdę wysokie noty, a także zwiększenie zasięgu – chętnie na koncercie wpadłbym w „młyn”, bo muzyka do tego nastrajała 😉
Dużo osób zna mnie z mojego krytykanckiego podejścia do wszystkiego, a szczególnie do muzyki – dlatego wydaje mi się, że skoro piszę się na kolejny koncert Amnezji, to jest to pochwała dużego kalibru dla zespołu 🙂 Za świetną robotę perkusity, basity, gitarzysty, klawiszowca i wokalisty – serdeczne dzięki! I wierzę, że jeszcze zawitacie do Rzeszowa, tym razem zabiorę na koncert kolegów 😉
Polecam, czekam na CD do kolekcji 🙂

Otwarcie klubu Mikrofon w Rzeszowie.

Całkowicie przypadkowo dowiedziałem się, że na miejscu starej Piramidy powstał nowy klub o nazwie Mikrofon, który za cel postawił sobie promocję muzyki na żywo – w związku z tym postanowiłem wybrać się na oficjalne otwarcie, gdzie gwiazdami wieczoru mieli być finaliści programu The Voice of Poland (a konkretnie Arek Kłusowski, Jagoda Kret, Michał Grobelny, Marzena Ugorna i Mateusz Grędziński).
W mojej opinii lokal przygotowany jest świetnie, ale nie pod koncerty – zdecydowanie za mało jest w środku miejsca! Za to wystrój jest bardzo klimatyczny – chętnie wykorzystałbym wnętrza do sesji portretowych.
Muzycznie było naprawdę przyjemnie – mimo iż kompletnie nie znam się na muzyce prezentowanej przez artystów, podrygiwałem rytmicznie nogami podczas robienia zdjęć – przez co większość nie nadaje się do publikacji 😉 Szczególnie podobała mi się praca pana klawiszowca, oraz wokal Marzeny Ugornej. Jednak naprzyjemniejszą rzeczą podczas koncertu było to, że wszyscy wokaliści i wokalistki naprawdę łatwo radzili sobie z utworami, które prezentowali. Ale nie mnie oceniać muzykę 😉
Oczywiście zwróciłem uwagę na fotografów 🙂 Byli specjaliści z potężnymi lustrami – a z drugiej strony sporo osób ze smartfonami 🙂 I chyba ja jeden próbowałem zdziałać coś moją niewielką matrycą z kompaktowego sprzętu. Marzy mi się coraz bardziej bezlusterkowiec, najchętniej coś co pozwoli mi robić zdjęcia bez szumów w kiepskich warunkach oświetleniowych. Mam już nawet upatrzony model, ale koszt zestawu body + obiektyw jest więcej wart od moich rowerów razem wziętych 😀 Ale trzeba mieć jakieś marzenia i cele, prawda??

Kilka zdjęć z koncertu.

Podczas nagrań piosenki… feat: zespół Histeria

Miałem okazję zrobić kilka zdjęć podczas nagrań piosenki zespołu Histeria ( lub inaczej, nazwa pewnie będzie się jeszcze zmieniać ;)) w pokojowym mini-studio, jednak wystrojonym niczym w pełni profesjonalne!
Zdjęcia poprzerabiałem na czarno białe – dodałem też dużo sztucznego szumu, wydaje mi się, że pasuje to do stylu utworu, który był wtedy rejestrowany 😉 Michał i Maciek obiecali udostępnić kawałek, ale wciąż nie udało im się go perfekcyjnie zgrać, więc trzeba poczekać. Za to zdjęcia już są! 🙂