Luty 2016 – opis zdjęcia z kalendarza.

Druga karta z kalendarza który gości u niektórych z Was, oto Luty! 🙂
Luty zwykle uznawany jest za najzimniejszy miesiąc – przynajmniej w internecie krążą takie plotki 😉 Dlatego też i karta z kalendarza musi trochę straszyć mrozem i śniegiem. 

Po raz kolejny zdjęcie wykonałem podczas spaceru z dziewczyną, widać mam przy niej szczęście do wyszukiwania interesujących mnie ujęć. Spacer ten miał miejsce w okolicach miejscowości Hermanowa, kilkanaście kilometrów od Rzeszowa. Zima trzymała mocno, co widać chyba na każdym fragmencie tego kadru – biało do kwadratu! Gdyby nie kolorystyka nieba, można by było wręcz odebrać, że to zdjęcie jest wykonane w odcieniach czerni i bieli. 
Co spodobało mi się szczególnie w tym nieprzyjaznym krajobrazie? Dostrzegłem tu (oczyma wyobraźni) stary, doświadczony niejedną zimą las, który „opiekuje się” młodymi, iglastymi drzewkami, które dopiero poznają co to mróz. Uczłowieczyłem trochę te rośliny 😉 

Na szczęście w tym roku luty nie straszy, przynajmniej u samego początku. Oby już tak zostało.

Okolice Hermanowej na Podkarpaciu.

Bieszczady zimową porą.

Wraz z grupą znajomych spędziłem końcówkę 2015 roku i początek 2016 roku w Bieszczadach. Pogoda była fenomenalna, choć temperatury dochodzące do minus 25 stopni Celsjusza w nocy trochę odstraszały od wędrówek po górach, a z całą pewnością od fotografowania bez rękawiczek 😉

Po raz kolejny wybraliśmy się na torfowiska koło Tarnawy Niżnej, ale było tak zimno, że zrobiłem raptem kilka ujęć.

Pierwszego stycznia odsypialiśmy Sylwestra, ale drugiego wybraliśmy się na przyjemną trasę z Bereżek do schroniska Koliba na Przysłupie Caryńskim i w stronę Magury Stuposiańskiej (na którą nie wyszliśmy), po czym zeszliśmy do Widełek.

Piękny widok na Połoninę Caryńską.

Zima w lesie na całego!!

A tu już trzeci dzień Nowego Roku i wyprawa wzdłuż Sanu.

Pozostałości po dawnym Iglopolu (betonowa droga) bardzo ułatwiały spacer.

Te pagórki na horyzoncie to już Ukraina.

Spacer był szybki, bo dzięki temu mogliśmy się trochę rozgrzać 😉

Fantastyczny widok na wysokie partie Bieszczadów.

Asia w śniegu.

Razem z Asią wybrałem się dziś na spacer, bo napadało baaaaardzo dużo śniegu i postanowiliśmy skorzystać z okazji by nacieszyć oczy zimowym widokiem. Dodatkowo miałem okazję przetestować aparat w chłodniejszej aurze, co nie było łatwym zadaniem, bo Asia jest strasznie ruchliwa i nie mogę złapać jej na zdjęciu 😉 Ale z ostatecznego efektu jestem bardzo zadowolony!

Asia w śniegu.