Roksana.

Dawno nie było tu nowych wpisów, więc czas trochę to nadrobić 😉 Dziś prezentuję wyniki sesji z pozytywnie zakręconą Roksaną! 🙂 Zwróćcie uwagę na uśmiech – czysta magia! 🙂

Światło i cień w portrecie.

Od dawna uważam, że najlepsze portrety to te, które są doprawione odpowiednią proporcją światła i cienia. Lubię również pracować w odcieniach czerni i bieli, gdyż kontrasty nadają zdjęciom głębi. Na poniższym zdjęciu mamy podwójny kontrast – odmienne oświetlenie twarzy i tła, oraz przy okazji celowo złamana zasada trójpodziału. Proste, przyjemne ujęcie!

Pomarańczowe buty.

Taki trochę inny portret, wyszukany gdzieś z poznańskich warsztatów fotograficznych 🙂 Fajnie mieć w kolekcji tak jaskrawo pomarańczowe buty, zdecydowanie pomagają wyróżnić się w tłumie 😉

Portret z szuflady.

Od czasu do czasu przeprowadzam sobie porządki na dysku, mające na celu pozbycie się starych, kiepskich ujęć. Na szczęście podczas takich porządków udaje się też znaleźć kadry, które w pierwszym kontakcie nie przypadły mi do gustu, a teraz, po kilku miesiącach/latach widzę w nich jednak ciekawe ujęcie.
Dziś prezentuję prosty portret Klaudii, który wykonałem na jednych z warsztatów foto organizowanych przez firmę Fujifilm. Zrobiłem to zdjęcie w naturalnym świetle zastanym, a fotografowałem aparatem Fujifilm X-Pro1, który to zakupiłem jakieś 4 miesiące po tych warsztatach (i wciąż uważam go za jeden z najwspanialszych aparatów jakie kiedykolwiek powstały).

Klaudia.

Katarzyna.

Kolejna porcja zdjęć ze studio, tym razem wykonywanych z modelką Kasią.

Za niezwykły makijaż odpowiadała Paulina Pęcak – linki na samym dole!

A fryzurę tworzyła Dominika Pabis – utalentowana fryzjerka!

Walizka zawsze spoko.

Oglądacie serial „Black Sails”? To ten o piratach. Tutaj Kasia w roli piratki. Drabina w roli bocianiego gniazda na okręcie 😉

A tu już klasyczniej, drabina jako zwykłe oparcie 😉

Chyba moje ulubione z tej sesji, na śwince.

I całkiem na luzie, w oczekiwaniu na swoją kolej przed światłem studyjnych reflektorów.
Malowała Paulina Pęcak 

Ewa.

Dziś, dla odmiany od krajobrazów, modelka Ewa. Zdjęcia wykonane w studio, a więc bardzo sterylne. W sesji brały udział również ciekawe gadżety.

Klatka po ptaku. 

Stara walizka.

Malutkie krzesło.

Rama do obrazu.

Tęskno do wiosny…

Koniec stycznia 2016 przynosi ocieplenie, a jednocześnie nasila moją potrzebę wygrzewania się w cieple wiosennego słońca – którego niestety nie uświadczy za oknem. Mam nadzieję, że luty jednak będzie miesiącem przyjemnym, pozbawionym chłodu i śniegu! 

Kwitnące kwiaty, jakże to wspaniała rzecz! 🙂

Symulacja filmu Fujifilm Acros.

Wraz z premierą nowego modelu następcy mojego ulubionego aparatu Fujifilm X-Pro1, czyli modelu X-Pro2, nastał czas nowej symulacji filmu czarno-białego Fujifilm Acros. Film ten cechował się sporym kontrastem i sympatycznym ziarnem. W związku z tym, że mój aparat sam w sobie nie posiada wbudowanej symulacji tego filmu, postanowiłem odtworzyć taki efekt za pomocą programu do wywoływania plików RAW. Oto, co udało się uzyskać:
Cyfrowa symulacja filmu Fujifilm Acros 100.

Joanna.

W dzisiejszej sesji chciałbym zaprezentować koleżankę po fachu – fotografkę, a przy okazji modelkę – Joannę 🙂 Pomysł na wykorzystanie gitary jako elementu istotnego w zdjęciach z modelką chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu, dlatego cieszę się, że miałem okazję zrealizować z niezwykle charakterystyczną Joanną!

Jest gitara, jest i piec! I modelka w mocno rockowym stylu 🙂

Joanna zna chwyty! 
Były zdjęcia z gitarą, ale były też „solo”
Charakterystyczna miejscówka, być może kojarzycie z poprzedniej sesji publikowanej na moim blogu 😉

Fajna czapka! 🙂

Pierwsze wrażenia po Zlocie Fujifilm X w Poznaniu.

Moje pierwsze wrażenia po poznańskim zlocie miłośników aparatów Fujifilm X są bardzo pozytywne! Jak to zwykle bywa po takich spotkaniach, przyczepiła się do mnie myśl, że jak najszybciej muszę zakupić dwa nowe obiektywy…
Więcej zdjęć i opisów imprezy niebawem!

Zdjęcie wykonane obiektywem Fujinon XF 50-140 f/2.8 – muszę go mieć!! 🙂

Agnieszka.

Zupełnie nie wiem, jak to się stało, że nie zaprezentowałem do teraz zdjęć z sesji z Agnieszką. Dziś nadrabiam zaległości.