Portret z szuflady.

Od czasu do czasu przeprowadzam sobie porządki na dysku, mające na celu pozbycie się starych, kiepskich ujęć. Na szczęście podczas takich porządków udaje się też znaleźć kadry, które w pierwszym kontakcie nie przypadły mi do gustu, a teraz, po kilku miesiącach/latach widzę w nich jednak ciekawe ujęcie.
Dziś prezentuję prosty portret Klaudii, który wykonałem na jednych z warsztatów foto organizowanych przez firmę Fujifilm. Zrobiłem to zdjęcie w naturalnym świetle zastanym, a fotografowałem aparatem Fujifilm X-Pro1, który to zakupiłem jakieś 4 miesiące po tych warsztatach (i wciąż uważam go za jeden z najwspanialszych aparatów jakie kiedykolwiek powstały).

Klaudia.

Symulacja filmu Fujifilm Acros.

Wraz z premierą nowego modelu następcy mojego ulubionego aparatu Fujifilm X-Pro1, czyli modelu X-Pro2, nastał czas nowej symulacji filmu czarno-białego Fujifilm Acros. Film ten cechował się sporym kontrastem i sympatycznym ziarnem. W związku z tym, że mój aparat sam w sobie nie posiada wbudowanej symulacji tego filmu, postanowiłem odtworzyć taki efekt za pomocą programu do wywoływania plików RAW. Oto, co udało się uzyskać:
Cyfrowa symulacja filmu Fujifilm Acros 100.

Profil na maxmodels.pl

Mój profil na portalu maxmodels.pl przekroczył właśnie 15 tysięcy odsłon, a średnia uzyskanych ocen to 6.0 (maksymalna ocena to… 6) – więc wygląda na to, że zdjęcia które robię przeróżnym modelkom raczej się podobają 😉  Zapraszam do odwiedzin mojego profilu na portalu, wystarczy kliknąć TUTAJ 🙂
Moim zdaniem promowanie się jako fotograf na portalu modelingowym daje dużo możliwości poznawania nowych, ciekawych osób przy czym nie chodzi mi tu tylko o modelki, ale również o innych fotografów, wizażystów (no… raczej wizażystki), projektantów, czy fryzjerów. Dzięki wymianie doświadczeń ciągle można podnosić swoje umiejętności i rozwijać zdolność do fotograficznego patrzenia na osobę stojącą przed obiektywem. 

Moja mimika wyraża pełne zaangażowanie zarówno w fotografowanie, jak i pozowanie do zdjęć 😉

Agnieszka.

Zupełnie nie wiem, jak to się stało, że nie zaprezentowałem do teraz zdjęć z sesji z Agnieszką. Dziś nadrabiam zaległości.

Mistrzowie fotografii – Alex Lambrechts.

Dziś chciałbym krótko pokazać sylwetkę fotografa, który wpłynął na moje postrzeganie fotografii mody oraz fotografii ulicznej. Mistrzem o którym mówię, jest Alex Lambrechts, którego miałem okazję posłuchać na żywo podczas jednych z warsztatów fotograficznych odbywających się w Krakowie.
Alex Lambrechts
Alex ma niesamowity talent do opowiadania o fotografii, oraz o swojej pracy. Tworzy mistrzowskie ujęcia w kategorii mody, proponuję od razu sprawdzić linki: http://alexlambrechts.blogspot.com/2014/01/goose-collection-uk-campaigns-look.html (tu w roli modelki wystąpiła żona Alexa), http://alexlambrechts.blogspot.com/2014/01/preview-mr-dash-of-soho-with-luke-waller.html
Co ciekawe, Alex nie lubi się z lampami błyskowymi (to tak jak ja;)), ponieważ uważa, że światło które lampy emitują, nie jest naturalne (i ma rację!). 
Zachęcam do zapoznania się z twórczością jednego z najciekawszych moim zdaniem współczesnych fotografów modowych!
Prawdopodobnie raz na jakiś czas będę tutaj wrzucał wpisy z cyklu „mistrzowie fotografii”, by przybliżyć sylwetki ciekawych fotografów, którzy inspirują mnie przy realizacji moich prac.

Targi Ślubne, Rzeszów 2015

10 i 11 stycznia 2015 w Rzeszowie odbyła się 9 edycja Targów Ślubnych, z których kilka zdjęć z pokazu mody ślubnej zamieszczam poniżej.

Pokaz mody rozpoczął się od… pokazu tańca. To co wyczyniała ta para zdecydowanie przerasta moje możliwości w kwestii Pierwszego Tańca 🙂

A sam pokaz otworzyła to oto pani, której strój bardziej skojarzył mi się z „afterparty”, niż z samą ceremonią zaślubin.

Mężczyźni mieli już bardziej klasyczne stroje.

Na szczęście doszły też bardziej klasyczne stroje żeńskie.

Agent Nelson z „Boardwalk Empire”? Nie, to model na wybiegu! 🙂

Pokazy uświetnił też taniec nowoczesny z podkładem muzycznym Sia „Chandelier”.

Panie dość często zmieniały kreacje i wspólnie pokazywały się na wybiegu.

Publiczność zgromadzona dookoła czerwonego dywanu podziwiała kreacje i modelki.

Pokaz trwał prawie dwie godziny!

Każdy mógł wybrać najbardziej pasujący mu styl stroju ślubnego.

Mniej i bardziej klasycznie.

Ciekawie poprowadzony program sprawił, że każdy z uwagą zwracał uwagę nawet na przerywniki prowadzących!

Klaudia. Warsztaty fotograficzne Fujifilm w Rzeszowie.

Firma Fujifilm odwiedziła z serią warsztatów fotograficznych Rzeszów – a ich tematem była fotografia mody i portretu. Prowadził je znany fotograf Wojciech Wojtczak, który przywiózł ze sobą jedną z najlepszych modelek z Polski – Klaudię Łosin. Dzięki temu dowiedziałem się jak pracuje się z profesjonalistami w inscenizowanych na szybko warunkach 😉

Poniżej kilka zdjęć które zrobiłem aparatem Fujifilm X-Pro1, sparowanym z uniwersalnym obiektywem Fujinon – możliwości systemu X od Fuji są niesamowite, a praca na tych aparatach to czysta przyjemność! To nie jest reklama, tylko subiektywne odczucie, za to firma ta ma jedną dużą wadę – aparaty i obiektywy to chyba najdroższy po Leice sprzęt (w danej kategorii) w Polsce :/ Ale patrząc na jakość – jest to zrozumiałe.
Kadr z dużą dawką celowej nieostrości.

Wolę portrety od mody, w dodatku w czerni i bieli.

Kolorowe portrety też są ładne – choć nie cierpię cieni od gałęzi na twarzy.

Spacer po Rzeszowie.

Odpoczynek na rynku.

Warsztaty Fujifilm w Rzeszowie.

Miałem przyjemność uczestniczyć dziś w warsztatach fotograficznych prowadzonych przez Jarosława Deluga-Góra oraz Wojciecha Wojtczaka. Tematyką była moda – a modelką Klaudia Łosin. Ja natomiast miałem możliwość testować aparat Fujifilm X-Pro1, który od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Niebawem spróbuję pokazać, cóż udało się „ustrzelić” na tych niezwykle ciekawych zajęciach!

Fotografów wielu, ciężko się dopchać 😉

Sara cz.1 wiosenna.

Dziś pierwsze zdjęcia z sesji z Sarą – w dodatku publikuję tylko trzy, bo właśnie te wybrała jako ładne sama modelka 😉 Następnym razem wrzucę więcej – i będą to takie zdjęcia, które w mojej opinii są dobre 🙂 Sam z sesji byłem bardzo zadowolony, piękna pogoda, dużo światła, sprawdzona i świetna modelka – czego chcieć więcej? 🙂

Zaczynam lubić programy do obróbki cyfrowej.

W ostatnim czasie trochę na blogu pusto, bo dużo spraw na głowie. Ale znalazłem dziś chwilkę, by na moment pobawić się programem do edycji zdjęć – i chciałem zaprezentować, co udało się dzięki temu zrobić. Mam nadzieję, że się spodoba 🙂
Osobiście wkurza mnie na tym zdjęciu szum w niektórych partiach zdjęcia, ale jeszcze nie do końca wiem, jak się go pozbyć. Ale wiedza z książek o fotografii zaczyna procentować – jak do niedawna niecierpiałem cyfrowej obróbki, tak teraz powoli, powoli się do niej przekonuję.

Joanna.