Kwiecisty rower.

Dziś na spacerze odkryliśmy pięknie ozdobiony rower. Dlatego dzielę się z Wami zdjęciem, które wykonałem 🙂 Kwiatowe, kolorowe akcenty fantastycznie ożywiają szaroburą rzeczywistość deszczowego Tilburga.

Wieczorny spacer po Krakowie…

Wczoraj miałem okazję pospacerować sobie chwilę po dawne stolicy Polski, czyli po Krakowie. Wróciło do mnie trochę wspomnień z czasów, kiedy tu mieszkałem – ale teraz ponownie doceniam uroki tego miasta, czyli jest zupełnie odwrotnie, niż kilka lat temu. Podoba mi się szczególnie uliczny świat mieszkańców i turystów mieszający się razem. Warto obserwować i odkrywać nowe rzeczy w starym Krakowie!

[smartfonem] Omiš i ujście rzeki Cetina.

Mała panorama na nową część miasta Omiš na Chorwacji. Możemy tu przyglądnąć się ujściu do Adriatyku rzeki Cetina.
Zdjęcie wykonane aparatem w smartfonie, poddane lekkiej korekcji barw i kontrastu.

Budapeszt nocą.

Dziś tylko jedno zdjęcie, za to będzie to zdjęcie nocne. Na zdjęciu można zobaczyć jak wygląda nocą niewielka część stolicy Węgier. Fotografię miałem przyjemność robić, o ile dobrze pamiętam, ok godziny 3 – miasto wyglądało jakby wcale nie miało zamiaru iść spać 😉

Budapeszt nocą.

Spacerem po Przemyślu.

W piątek, dzięki uprzejmości przyjaciół, miałem okazję pospacerować po Przemyślu i skorzystać z możliwości zrobienia zdjęć w tym pięknym mieście. Od mojej pierwszej wizyty jestem zachwycony ciekawym klimatem i bogatą historią Przemyśla i za każdym razem odkrywam na nowo jego uroki. Tym razem miałem kilka godzin, by w słonecznej pogodzie powłóczyć się po okolicy i poznawać nowe miejsca i zakątki. Zapraszam do obejrzenia małej fotorelacji, w której skupiłem się głównie na zabudowaniach Przemyśla.

Miasto leży na kilku wzgórzach, przez co uliczki często pną się wysoko do góry.

Dzięki pagórkowatemu położeniu Przemyśla, bardzo często można zobaczyć ciekawe panoramy miasta – i to w dodatku prawie z samego centrum!

Przemyśl jest też miastem przepięknych kościołów.

Na wieżę po lewej można wejść i podziwiać okolicę z naprawdę ciekawej perspektywy.

Ulice bardzo często są wyłożone „kocimi łbami”. Samochody raczej tego nie lubią, ale klimat dawnego miasta zyskuje!

Przemyśl to również stare kamienice, niektóre odświeżone, zadbane…

… jeszcze inne bogate, zdobione i piękne…

… ale najwięcej jest takich, które wyraźnie dają do zrozumienia, że są już stare i mocno zmęczone.

W niektórych wystawione na balkon kwiaty są jedynym świadkiem, że ktoś w środku jeszcze mieszka.

Stare kościoły i kamienice dość dobrze mieszają się z trochę nowszym, współczesnym budownictwem.

Są też i ciekawe budowle rodem z PRLu. Może niezbyt piękne, ale również wpisują się w bogatą historię miasta.

Słońce napełnia życiem okna zniszczonego, opuszczonego budynku.

A tę trasę kiedyś będę chciał pokonać… 

Szkoda, że nie ma na tym zdjęciu kościoła, bo byłoby idealnym podsumowaniem przemyskiego, miejskiego klimatu (a w rzeczywistości kościół znajdował się 50 metrów w lewo od kadru)!

Muzyczny bojownik.

W ramach ćwiczeń streetphoto i zdjęć po zmroku, chciałem zaprezentować fotografię „Muzyczny bojownik”, wykonaną na potrzeby konkursowe. To chyba moje ostatnie konkursowe zdjęcie które wykonałem ulubionym kompaktem Fujifilm X10 – przesiadłem się bowiem na sprzęt z trochę większą matrycą. Niebawem postaram się wrzucić możliwości nowego aparatu, tylko muszę zapoznać się z nim trochę bliżej… 😉

Świat z okna samochodu.

Podczas podróży powrotnej z Krakowa siedziałem jako pasażer na  tylnym siedzeniu samochodu. Mając pod ręką aparat, postanowiłem pobawić się w podróżniczego reportera 😉

Krakowskie ulice.

Szaro za szybą.

Piękne miejsce i piękny samochód.

Architektoniczne kontrasty.

Puste autostrady.

Tarnów przez przednią szybę.

Hula wiatr! Tylko nie w wiatraku.

Jarosław.

W dniu dzisiejszym pierwszy raz w życiu odwiedziłem Jarosław. I zachwyciłem się tym miasteczkiem totalnie!

Ratusz na klimatycznym, niewielkim ryneczku. Orzeł w koronie!

Studnia – znacznie większa (i ciekawsza) niż ta w Rzeszowie.

Przejście w kamienicy, choć obdrapane i niezbyt zadbane – to jednak wciąż ładne!

Byłem nawet w największym w Jarosławiu parku…

Ale prawda jest taka, że nie pojechałem do Jarosławia robić zdjęcia zabytkom – byłem na sesji ze świetną modelką – szczegóły niebawem, na blogu! 🙂

Wieczór w Rzeszowie

Od czasu do czasu warto wybrać się na spotkanie ze znajomymi. Korzystając z okazji, można też pstryknąć kilka zdjęć.