Ognie na niebie.

Kilka dni temu nieopodal ostro świętowano dni osiedla (chyba). Na zakończenie postanowiono puścić z dymem sporą górkę pieniędzy, byleby coś ładnie błyszczało na niebie. Ja osobiście wolę oglądać gwiazdy, choć pamiętam jaką radość dawało mi oglądanie sztucznych ogni zza czasów dziecięcych 🙂
Niestety, ten pokaz nie był spektakularny – fajerwerki trwały długo, ale rozbłyski nie były specjalnie wielkie i kolorowe. Za to w sam raz do ukazania w kwadratowym kadrze!

Ulubione piórko do gitary.

Dziesiątki różnych piórek przewinęło się przez moje palce, jednak na tym zdjęciu jest to wyjątkowe i niepowtarzalne – moje ulubione 😉 Kto zgadnie, które to??

Instagramowe żyjątka.

Polubiłem aplikację Instagram, można powiedzieć, że zainspirowała mnie do zabawy z nowym dla mnie, kwadratowym formatem. Oto kilka próbek, w średniej jakości (żywcem zdarte z aplikacji, więc rozdzielczość kiepska), ale myślę, że warto się z nimi zapoznać 🙂