Koncertowe miłości.

Nie ma chyba na świecie człowieka, który nie lubi słuchać i widzieć swoich muzycznych idoli na żywo, podczas koncertu. Dobra muzyka wyzwala w ludziach ogrom pozytywnej energii i emocji, dlatego sam chętnie wybieram się na różnego rodzaju muzyczne widowiska. I nie ma znaczenia, czy dany artysta ma gorszy, czy lepszy dzień – ważne, że gra na żywo, specjalnie dla swoich fanów (bo wszelkiego rodzaju playbacki momentalnie obniżają moje zdanie o danym wykonawcy – liczy się tylko żywa muzyka!).
Jest też ważna rzecz, która sprawia, że artysta szybko staje się popularny – to kontakt z publicznością! Bez tego nawet najlepszy muzyk nie będzie w stanie znaleźć sobie oddanych fanów.

Jak myślicie, jak bardzo ludzie na zdjęciu kochają występującego artystę? 🙂

Krusher – koncert w Life House Rzeszów.

2 kwietnia 2016 roku w klubie Life House w Rzeszowie odbył się koncert charytatywny, zrealizowany dzięki organizacji Od siebie dla innych gdzie zagrały zespoły Barking Irons, Hysteria, Krusher i Diaboł Boruta. Dziś prezentuję zdjęcia zespołu Krusher, którego kawałek „Ogień” jest w mojej opinii jednym z najlepszych utworów polskojęzycznej sceny metalowej – zachęcam do posłuchania!

Koncerty…

Dziś mało zdjęć, więcej tekstu 😉 Będzie słowo o koncertach. Bardzo lubię wybierać się posłuchać różnych kapeli na żywo, bo jednak muzyka która grana jest przede mną w trybie rzeczywistym, podoba mi się trzy razy bardziej, niż puszczona z odtwarzacza. Co ciekawe, „na żywo” podobają mi się czasem zespoły, których normalnie bym nie posłuchał, np. nieistniejąca już Amnezja na którą zabrała mnie moja dziewczyna dwa lata temu. Z koncertu na koncert coraz lepiej radzi sobie zespół w którym gitarzystą i wokalistą jest mój kuzyn, czyli Hysteria. Na Jelonku byłem już chyba z 5 razy i za każdym razem podoba mi się tak samo 😉 Ogólnie koncerty, to samo dobro, jest jednak jeden minus…
…ciężko jednocześnie wczuć się w klimat koncertu i dać się porwać muzyce, jednocześnie chcąc zrobić fajne zdjęcia 😛 Mam cichą nadzieję, że z czasem po prostu nauczę się łączyć te dwie przyjemności i wyjść zadowolonym z fotografowania, jak i z muzycznych przeżyć.

Koncert Hysteria, klub Vinyl 29.12.2015

Malutka relacja fotograficzna z koncertu zespołu Hysteria (w którym śpiewa i gra na gitarze gra mój kuzyn, Michał). Chłopaki (i nowa w składzie dziewczyna – basistka) zrobili ogromny moim zdaniem postęp w kwestii koncertowego zgrania, muzyka z głośników płynęła naprawdę soczysta!
Zapraszam do odwiedzenia youtube’owego kanału zespołu: HysteriaOfficial, a niżej w opisie jednego ze zdjęć znajdziecie link do nowego, bardzo udanego kawałka! 🙂
A jeśli przypadkiem zaglądnie tu ktoś z klubu Vinyl, to mam prośbę: zróbcie coś z oświetleniem sceny!

A tutaj kawałek do odsłuchania: „Baczyńskiego” w którym gościnnie występuje widoczna na zdjęciu Justyna Matuła

Publika szaleje! 😉

Koncert Hysteria, klub Vinyl, Rzeszów, 28.12.2014

Dziś zdjęcia z koncertu zespołu Hysteria, który miał miejsce zaraz po występie zespołu Antigone (zdjęcia tutaj), 28 grudnia 2014 roku w rzeszowskim klubie Vinyl.

Niebawem chłopaki nagrywają płytkę demo – czekam niecierpliwie, bo to co pokazują na koncertach zapowiada naprawdę fajne brzmienia. Szczególnie spodoba się tym, którzy lubią połączenie rapu z metalowym riffem!

Koncert Antigone, klub Vinyl, Rzeszów, 28.12.2014

Miałem przyjemność uczestniczyć w koncercie zespołów Antigone i Hysteria (zdjęcia drugiego zespołu w osobnym wpisie), który odbywał się w rzeszowskim klubie Vinyl.

Antigone grają na żywo z pasją i mocą – widać było, że bawili publiczność i wiedzą w jakim stylu chcą grać.

Niestety, ale ilość światła w lokalu, oraz wymuszona (przez moją etykę;)) praca bez lampy błyskowej wpłynęła na jakość zdjęć. Ale mimo wszystko polecam rzucić okiem – i zapoznać się z twórczością zespołu Antigone! 🙂

Amnezja i Ernest Staniaszek, Wytwórnia Rzeszów

8 marca 2014 w rzeszowskim klubie Wytwórnia odbył się świetny koncert zespołu Amnezja w którym wokalistą jest Ernest Staniaszek znany z wystąpień w programie The Voice of Poland. Muszę od razu powiedzieć, że nie spodziewałem się aż tak dobrego muzycznego wydarzenia! Od pierwszych dźwięków, aż po zakończenie dwugodzinnego koncertu bawiłem się świetnie – głównie przez fakt, iż zespół naprawdę dawał popis solidnie zagranego rocka. I muszę pochwalić każdego muzyka z osobna, widać, że znają się na tym co robią – i sprawia im to przyjemność!

Kilka zdjęć z koncertu:

Grają i śpiewają.

Klimat mocno rockowy!

W porywach wręcz metalowy (bas rulez!)  😉

Widać radochę i zgranie!

Tu dziewczyny piszczały, nie rozumiem dlaczego 😉

Perkusja ładnie nadawała rytm.

Ernest lepszy wokalnie, niż w TV.
Gitarzysta zna swoje instrumenty i wie jak ich użyć! Słyszałem w grze inspirację Floydami, tak przynajmniej mi się wydawało 😉
Moim zdaniem fenomenalny klawiszowiec! Dużo frajdy dało słuchanie i oglądanie jego występu 😉 A krzesło na którym siedział nasunęło mi skojarzenie z Lordem. Tak, z Jonem Lordem z Deep Purple 🙂

Show był, fanki piszczały! 🙂
Finał!
Muszę też napisać pewne spostrzeżenie – na koncercie jakieś 95% publiczności stanowiły młode dziewczyny, co jest zrozumiałe (bo jak widać po zdjęciach panowie z zespołu raczej brzydcy nie są;) ) – ale dziwię się, że przy tak świetnym potencjale rockowym Amnezja nie jest rozreklamowana wśród męskiej części słuchaczy! Mam nadzieję, że uda się chłopakom wydać niebawem płytę i przewiduję im naprawdę wysokie noty, a także zwiększenie zasięgu – chętnie na koncercie wpadłbym w „młyn”, bo muzyka do tego nastrajała 😉
Dużo osób zna mnie z mojego krytykanckiego podejścia do wszystkiego, a szczególnie do muzyki – dlatego wydaje mi się, że skoro piszę się na kolejny koncert Amnezji, to jest to pochwała dużego kalibru dla zespołu 🙂 Za świetną robotę perkusity, basity, gitarzysty, klawiszowca i wokalisty – serdeczne dzięki! I wierzę, że jeszcze zawitacie do Rzeszowa, tym razem zabiorę na koncert kolegów 😉
Polecam, czekam na CD do kolekcji 🙂

Podczas nagrań piosenki… feat: zespół Histeria

Miałem okazję zrobić kilka zdjęć podczas nagrań piosenki zespołu Histeria ( lub inaczej, nazwa pewnie będzie się jeszcze zmieniać ;)) w pokojowym mini-studio, jednak wystrojonym niczym w pełni profesjonalne!
Zdjęcia poprzerabiałem na czarno białe – dodałem też dużo sztucznego szumu, wydaje mi się, że pasuje to do stylu utworu, który był wtedy rejestrowany 😉 Michał i Maciek obiecali udostępnić kawałek, ale wciąż nie udało im się go perfekcyjnie zgrać, więc trzeba poczekać. Za to zdjęcia już są! 🙂