Młody las.

W niedzielę miałem przyjemność pospacerować chwilę z aparatem po modym, ok 25-letnim lesie.
Szumiące i piękne modrzewie!
Gęstwina.
Brzozowy młodnik – bardzo prozdrowotne miejsce!
Trochę mroczniej, bo las się zagęszcza.
Las młody, ale drzewa już wysokie!
A tuż obok lasu szumiące pola…
Warto odpocząć wśród drzew!
A przy okazji, gdyby ktoś chciał kupić sobie las (ten konkretnie, który widać na zdjęciach), to można pytać pod telefonem w tym ogłoszeniu: Las Straszydle

Złota jesień, część druga.

Kilka kilometrów od domu rośnie sobie las. Spędziłem dziś w nim chwilę, czytając książkę, oraz spacerując i fotografując. Pięknie było! 🙂

Złota jesień, część pierwsza.

Dziś pogoda miała być deszczowa i pochmurna, przynajmniej wg zapowiedzi. Na podstawie tych właśnie prognoz zrezygnowałem m.in. z wyjazdu w Bieszczady. A oto jaka pogoda była w rzeczywistości:

[smartfonem] Kadry z muzeum sztuki nowoczesnej De Pont w Tilburgu.

Razem z Asią mieliśmy okazję zwiedzić potężne i ciekawe (co jest niezwykłe w przypadku tego typu obiektów) muzeum sztuki nowoczesnej De Pont w Tilburgu. Ponieważ zawsze jestem przeciwny robieniu „profesjonalnych” zdjęć w muzeach, korzystałem jedynie z wbudowanego w smartfon aparatu – głównie po to, by mieć małą pamiątkę z wizyty. Postanowiłem podzielić się z Wami trzema kadrami, by pokazać, że sztuka nowoczesna niekoniecznie musi kojarzyć się z beznadziejnymi przedstawieniami i obrazoburczymi rzeźbami z którymi najczęściej jest kojarzona.
Moja prywatna artystka Asia z chęcią podjęłaby się stworzenia podobnej instalacji artystycznej, która widnieje za nią na ścianie 🙂

Rzeźba ze stołków zdecydowanie bardziej do mnie przemawiała, od tej na drugim planie 😉

Zdjęcia indonezyjskiej artystki Fiony Tan przedstawiały niesamowite spojrzenia na górę Fuji w Japonii.

Soczysta wiosna!

Zawsze kiedy przychodzą pierwsze ciepłe dni w roku, pomieszane z pierwszymi, wiosennymi deszczami, szykują gotowość bojową do wyruszenia na ocenę nowości w ogrodzie. W ciągu kilkunastu godzin przyroda eksploduje życiem i mnogością kolorów. Cieszy mnie to niezmiernie, bo mam niebywałą przyjemność z tych ogrodowych kadrów, które później mogę zaprezentować tutaj.

Ciepły luty…

Ciepły w tym roku początek lutego… no, może nie aż tak ciepły, jak na tych zdjęciach które dziś wrzucam 😉 Ale nie ukrywam, marzy mi się powrót kolorów do codziennego krajobrazu!

Widok z Magdalenki.

Dziś wrzucam zdjęcia wykonane na wzgórzu Magdalenka koło Rzeszowa. Niestety, ale sam Rzeszów zasnuty był ni to smogiem, ni mgłą, więc niewiele ciekawego było można dostrzec. Ale za to na wschód malowały się przyjemne krajobrazy…

Komin na Załężu odbiega nieco wysokością od pozostałych budynków w Rzeszowie 😉

Mały kościółek pw. św. Marii Magdaleny już po zakończonym remoncie.

Późnym popołudniem zaczynają się pojawiać niezwykłe krajobrazy.

Kto choć raz nie marzył o domku pod lasem? 🙂

Zielone wspomnienie sprzed roku – w Dolinie Sanu.

Ponieważ robi się coraz chłodniej i coraz bardziej szaro-buro, postanowiłem pogrzebać w zdjęciach sprzed roku, ale tylko w takich, które kojarzą mi się z ciepłem i kolorem. Znalazłem wspomnienie z wyprawy w Bieszczady, a konkretnie ze spaceru w Dolinie Sanu. Kto nie zna tego niezwykłego kawałka Polski, ten powinien jak najszybciej nadrobić podróżnicze zaległości! Tych zdjęć wcześniej nie publikowałem, więc pozwalam sobie na to dziś. 
Soczyście zielono.

Naprawdę soczyście zielono!

Wszystko było zielone!

Liście.

Uwielbiam obserwować przyrodę z bardzo, bardzo bliska – można wtedy zauważyć drobne szczegóły, które pozwalają zrozumieć jak bardzo skomplikowana jest nawet prosta roślina…

Ulubione piórko do gitary.

Dziesiątki różnych piórek przewinęło się przez moje palce, jednak na tym zdjęciu jest to wyjątkowe i niepowtarzalne – moje ulubione 😉 Kto zgadnie, które to??

Wiosna idzie!

Wszystko w przyrodzie wskazuje na to, że zima jest już niepotrzebna i nadchodzi wiosna! 🙂

Kolory wiosny coraz bardziej soczyste.

Pierwsze przebiśniegi!