Roksana.

Dawno nie było tu nowych wpisów, więc czas trochę to nadrobić 😉 Dziś prezentuję wyniki sesji z pozytywnie zakręconą Roksaną! 🙂 Zwróćcie uwagę na uśmiech – czysta magia! 🙂

Paulina i Kamil – sesja narzeczeńska.

Dawno nie pokazywałem Wam na blogu ludzi 😉 Dlatego dziś kilka kadrów z sesji narzeczeńskiej, którą wykonałem dla przesympatycznych, pozytywnie zakręconych osób – Pauliny i Kamila! Zdjęcia wykonywaliśmy w godzinach popołudniowych, dlatego można dostrzec na nich piękne, ciepłe odbicia sierpniowego słońca. Paulina, choć zawodowo nie jest modelką, zachowywała się przed obiektywem super-naturalnie – czyli dokładnie tak samo, jak jej narzeczony Kamil, który ze swoją prezencją mógłby bez trudu objąć stanowisko prezentera telewizyjnego! 🙂 
Osobiście uwielbiam klimat dwóch ostatnich zdjęć – moment tuż przed kompletnym zachodem słońca daje niesamowitą, pełną barw i ciepła, atmosferę!
Zapraszam do oglądania!

Minimalizm.

Wszystkich, którzy odwiedzają mojego bloga fotograficznego, zapraszam również na mojego drugiego bloga, który koncentruje się wokół szeroko pojętego minimalizmu, czyli na Szczęśliwego minimalistę. Tam nie znajdziecie fotografii, a tylko sam tekst, za to dość konkretny i bogaty w wiele cennych (moim zdaniem) wskazówek pomagających w upraszczaniu i korzystaniu w pełni z życia. Co bardzo mnie cieszy, blog ten bardzo szybko nabiera popularności i już niebawem liczba wyświetleń przekroczy prowadzony blog fotograficzny – znaczy, że sposób mojego pisania podoba się ludziom! 🙂
Korzystając z okazji, że wspominam o temacie minimalizmu, zapraszam też do oddania głosu w konkursie na stronie shuttout.com w którym bierze udział moje zdjęcie. Potraktowałem temat bardzo indywidualnie i moja fotograficzna wizja może różnić się trochę od pozostałych zdjęć biorących udział w konkursie. Trzeba oddać minimum 3 głosy, więc można wybrać kilka ujęć, które podobają się najbardziej! Z góry dziękuję każdemu za udział!
A zdjęcie, które wybrałem do kategorii „Minimalism” przedstawiam poniżej:
Zagłosuj proszę! 🙂

Małgorzata.

Dziś na szybko kilka zdjęć z wczorajszej sesji z Małgorzatą. Niebieska sukienka świetnie zgrywała się z czarnymi włosami i… szpilkami 😉

Żaneta, cz. 1

Podczas tej sesji miałem przyjemność pracować z młodziutką modelką Żanetą. Zdjęcia realizowaliśmy w Mielcu, w Parku Oborskich – bardzo ładnym miejscu w którym znajduje się również ciekawy dworek, w którym mieści się muzeum. Żaneta naprawdę postarała się przygotowując się do sesji – świetna sukienka, delikatny makijaż, klasyczna fryzura – zresztą, popatrzcie sami!

Ewelina.

Kolejna osoba, z którą miałem przyjemność pracować 😉 Ewelina zdecydowała się na małą sesję, której efekty poniżej.

Mostki i kobiety zawsze ładnie się komponują 😉

Portrety, lubię to coraz bardziej! 

Takie „groźne” kadry też.

Detale najważniejsze! 🙂

Początki zmęczenia Eweliny 😉

Romantyczne? 

Ponieważ coraz krytyczniej patrzę na swoje fotki, do bloga wrzucam kilka zdjęć spośród wybranych przez osobę fotografowaną. Mam nadzieję, że wybór Eweliny się spodoba 😉

Poszukiwani: do sesji par.

Jeśli macie ochotę, bądź znacie kogoś, kto chce sobie zrobić zdjęcia w parze (narzeczeńskie, bądź zwykłe damsko-męskie) to zapraszam do kontaktu ze mną 🙂
Zdjęcie poniższe to zdjęcie poglądowe, zrobione ze statywu – kiedy sam naciskam spust od migawki wychodzą zwykle odrobinkę lepsze 😉 No i jak wiadomo, fotograf za to zawsze kiepsko na zdjęciu wychodzi – ale za to moja Asia, ah! 🙂 Przepięknie, prawda? 🙂

Zapraszam raz jeszcze do kontaktu – wszyscy chętni na sesje portretowe też mile widziani 🙂

Sara cz.1 wiosenna.

Dziś pierwsze zdjęcia z sesji z Sarą – w dodatku publikuję tylko trzy, bo właśnie te wybrała jako ładne sama modelka 😉 Następnym razem wrzucę więcej – i będą to takie zdjęcia, które w mojej opinii są dobre 🙂 Sam z sesji byłem bardzo zadowolony, piękna pogoda, dużo światła, sprawdzona i świetna modelka – czego chcieć więcej? 🙂

Sara, cz. 2

Tutaj wrzucam dodatkowe zdjęcia z ostatniej sesji z Sarą. Myślę, że po zdjęciach będzie widać, że jednak było zimno i… ciemno 😉

Kolor

Sepia

Czerń i biel

Sara, cz. 1

Dziś raptem cztery zdjęcia ze styczniowej sesji z Sarą – dziewczyną o niezwykłej urodzie i zdecydowanie dużych możliwościach w modelingu 🙂

Niestety, ale dzięki wymaganiom Sary dotyczących wieczornych zdjęć, dowiedziałem się sporo o własnych brakach w warsztacie – wymusiło to na mnie jeszcze większą potrzebę dokształcenia się w kwestiach czysto technicznych.Dodatkowo kiepsko sobie radzę z… zimnem. Nie potrafię skoncentrować się na ustawianiu manualnym aparatu, gdy marzną mi paluchy. Póki co nie mam pomysłu, jak to rozwiązać.
Natomiast modelkę muszę chwalić za wszystko 🙂 Za to, że bez problemu dawała sobie radę z moimi pomysłami, że wytrzymywała chłód, że przygotowała się do sesji znacznie lepiej, niż ja. Mam nadzieję, że w jakimś cieplejszym miesiącu uda się stworzyć z Sarą kolejną porcję, bardziej udanych z mojej strony, zdjęć!

A kolejna porcja zdjęć niebawem. 

Zaczynam lubić programy do obróbki cyfrowej.

W ostatnim czasie trochę na blogu pusto, bo dużo spraw na głowie. Ale znalazłem dziś chwilkę, by na moment pobawić się programem do edycji zdjęć – i chciałem zaprezentować, co udało się dzięki temu zrobić. Mam nadzieję, że się spodoba 🙂
Osobiście wkurza mnie na tym zdjęciu szum w niektórych partiach zdjęcia, ale jeszcze nie do końca wiem, jak się go pozbyć. Ale wiedza z książek o fotografii zaczyna procentować – jak do niedawna niecierpiałem cyfrowej obróbki, tak teraz powoli, powoli się do niej przekonuję.

Joanna.