Koncert Antigone, klub Vinyl, Rzeszów, 28.12.2014

Miałem przyjemność uczestniczyć w koncercie zespołów Antigone i Hysteria (zdjęcia drugiego zespołu w osobnym wpisie), który odbywał się w rzeszowskim klubie Vinyl.

Antigone grają na żywo z pasją i mocą – widać było, że bawili publiczność i wiedzą w jakim stylu chcą grać.

Niestety, ale ilość światła w lokalu, oraz wymuszona (przez moją etykę;)) praca bez lampy błyskowej wpłynęła na jakość zdjęć. Ale mimo wszystko polecam rzucić okiem – i zapoznać się z twórczością zespołu Antigone! 🙂

Amnezja i Ernest Staniaszek, Wytwórnia Rzeszów

8 marca 2014 w rzeszowskim klubie Wytwórnia odbył się świetny koncert zespołu Amnezja w którym wokalistą jest Ernest Staniaszek znany z wystąpień w programie The Voice of Poland. Muszę od razu powiedzieć, że nie spodziewałem się aż tak dobrego muzycznego wydarzenia! Od pierwszych dźwięków, aż po zakończenie dwugodzinnego koncertu bawiłem się świetnie – głównie przez fakt, iż zespół naprawdę dawał popis solidnie zagranego rocka. I muszę pochwalić każdego muzyka z osobna, widać, że znają się na tym co robią – i sprawia im to przyjemność!

Kilka zdjęć z koncertu:

Grają i śpiewają.

Klimat mocno rockowy!

W porywach wręcz metalowy (bas rulez!)  😉

Widać radochę i zgranie!

Tu dziewczyny piszczały, nie rozumiem dlaczego 😉

Perkusja ładnie nadawała rytm.

Ernest lepszy wokalnie, niż w TV.
Gitarzysta zna swoje instrumenty i wie jak ich użyć! Słyszałem w grze inspirację Floydami, tak przynajmniej mi się wydawało 😉
Moim zdaniem fenomenalny klawiszowiec! Dużo frajdy dało słuchanie i oglądanie jego występu 😉 A krzesło na którym siedział nasunęło mi skojarzenie z Lordem. Tak, z Jonem Lordem z Deep Purple 🙂

Show był, fanki piszczały! 🙂
Finał!
Muszę też napisać pewne spostrzeżenie – na koncercie jakieś 95% publiczności stanowiły młode dziewczyny, co jest zrozumiałe (bo jak widać po zdjęciach panowie z zespołu raczej brzydcy nie są;) ) – ale dziwię się, że przy tak świetnym potencjale rockowym Amnezja nie jest rozreklamowana wśród męskiej części słuchaczy! Mam nadzieję, że uda się chłopakom wydać niebawem płytę i przewiduję im naprawdę wysokie noty, a także zwiększenie zasięgu – chętnie na koncercie wpadłbym w „młyn”, bo muzyka do tego nastrajała 😉
Dużo osób zna mnie z mojego krytykanckiego podejścia do wszystkiego, a szczególnie do muzyki – dlatego wydaje mi się, że skoro piszę się na kolejny koncert Amnezji, to jest to pochwała dużego kalibru dla zespołu 🙂 Za świetną robotę perkusity, basity, gitarzysty, klawiszowca i wokalisty – serdeczne dzięki! I wierzę, że jeszcze zawitacie do Rzeszowa, tym razem zabiorę na koncert kolegów 😉
Polecam, czekam na CD do kolekcji 🙂

Otwarcie klubu Mikrofon w Rzeszowie.

Całkowicie przypadkowo dowiedziałem się, że na miejscu starej Piramidy powstał nowy klub o nazwie Mikrofon, który za cel postawił sobie promocję muzyki na żywo – w związku z tym postanowiłem wybrać się na oficjalne otwarcie, gdzie gwiazdami wieczoru mieli być finaliści programu The Voice of Poland (a konkretnie Arek Kłusowski, Jagoda Kret, Michał Grobelny, Marzena Ugorna i Mateusz Grędziński).
W mojej opinii lokal przygotowany jest świetnie, ale nie pod koncerty – zdecydowanie za mało jest w środku miejsca! Za to wystrój jest bardzo klimatyczny – chętnie wykorzystałbym wnętrza do sesji portretowych.
Muzycznie było naprawdę przyjemnie – mimo iż kompletnie nie znam się na muzyce prezentowanej przez artystów, podrygiwałem rytmicznie nogami podczas robienia zdjęć – przez co większość nie nadaje się do publikacji 😉 Szczególnie podobała mi się praca pana klawiszowca, oraz wokal Marzeny Ugornej. Jednak naprzyjemniejszą rzeczą podczas koncertu było to, że wszyscy wokaliści i wokalistki naprawdę łatwo radzili sobie z utworami, które prezentowali. Ale nie mnie oceniać muzykę 😉
Oczywiście zwróciłem uwagę na fotografów 🙂 Byli specjaliści z potężnymi lustrami – a z drugiej strony sporo osób ze smartfonami 🙂 I chyba ja jeden próbowałem zdziałać coś moją niewielką matrycą z kompaktowego sprzętu. Marzy mi się coraz bardziej bezlusterkowiec, najchętniej coś co pozwoli mi robić zdjęcia bez szumów w kiepskich warunkach oświetleniowych. Mam już nawet upatrzony model, ale koszt zestawu body + obiektyw jest więcej wart od moich rowerów razem wziętych 😀 Ale trzeba mieć jakieś marzenia i cele, prawda??

Kilka zdjęć z koncertu.

Nastrojowa impreza w mroku.

Zupełnym przypadkiem trafiłem do miejsca, do którego zdecydowanie nie zaglądam i nie mam o nim dobrego zdania – mowa o rzeszowskim klubie Fashion. Ale na szczęście miałem ze sobą aparat, więc czas spędzony wewnątrz „imprezowni” minął całkiem przyjemnie.

Zwykle na parkiecie jest tu trzech facetów na jedną dziewczynę – tym razem było odwrotnie. 

Dobry pomysł z wbudowaniem wizualnego equalizera w sufit! 🙂

Światełka w mroku to coś pięknego. 

Stoliki wolne? Tak, bo wszyscy się bawią! 

Wódka! Cośtam! Lasery! 😉 Szaleństwo!