Siostrzyczki – na luzie.

Po pierwszej sesji, oraz po smakowitym obiedzie (który wynagrodził mi trudy jednoczesnego fotografowania dwóch kobiet… 😉 ) wybraliśmy się z Anną i Kingą na spacer. Dziewczyny koniecznie chciały się rozerwać puszczając bańki. Tak, taki powrót do dzieciństwa 😉 Szkoda, że nie mogę opublikować tysiąca śmiesznych min, jakie międzyczasie się pojawiły… 😉
Zdjęcia – luźne i bez zwracania uwagi na parametry techniczne. Musiałem w końcu pilnować dzieci…eee.. dziewczyn 😉

Warto zauważyć, że skupienie podczas puszczania baniek było niesamowite – czujecie napięcie? 

Anna solidnie się przykładała, co potwierdza powyższe zdjęcie.

Kinga troszku mniej, za to stylowo! 😉

Musiałem długo prosić, by na moment odstawiły sprzęt do produkcji baniek, by móc zrobić prosty portret. Efekt? Anna: „zamykam się w sobie”, Kinga: „nudny jesteś z tym aparatem”.

Musiałem więc zezwolić na dalszą zabawę. Dmuchały, aż miło! 

Bańki pękały, co dawało niesamowitą radość, szczególnie Annie 😉

Gdy skończyły się mydliny, trzeba było przenieść się na plac zabaw – bo dziecięcy duch nie opuszczał dostojnych (przed obiadem…) kobietek 😉

A mówią, że to podobno mężczyźni nigdy nie dorastają. Wygląda na to, że w każdym z nas siedzi dziecko, które uwielbia się bawić, gdy tylko ma do tego okazję! 🙂

Siostrzyczki.

To była dla mnie najtrudniejsza dotychczas sesja – bo ja można ująć dwie kobietki tak, by obie były zadowolone ze zdjęć? 😉
Na razie malutki wycinek, bo wciąż nie mogę się zdecydować które zdjęcia warto pokazać…

Tak, Kinga i Anna biją się. Na ringu, w klatce, przed obiektywem 😉

Wygląda na to, że Anna wygrywa, bo wysuwa się na pierwszy plan …

Ewidentnie zadowolona z siebie! 

To zdjęcie aż prosi się o dopisanie historii – co myśli każda z dziewczyn?

W nagrodę za ciężką sesję należał się wypoczynek – na kilka godzin wybraliśmy się na plaże w Hiszpanii. Mniej więcej.

Kinga, nie fosz się! W kolejnym wpisie to Ty będziesz gwiazdą! 😉