Jarosław.

W dniu dzisiejszym pierwszy raz w życiu odwiedziłem Jarosław. I zachwyciłem się tym miasteczkiem totalnie!

Ratusz na klimatycznym, niewielkim ryneczku. Orzeł w koronie!

Studnia – znacznie większa (i ciekawsza) niż ta w Rzeszowie.

Przejście w kamienicy, choć obdrapane i niezbyt zadbane – to jednak wciąż ładne!

Byłem nawet w największym w Jarosławiu parku…

Ale prawda jest taka, że nie pojechałem do Jarosławia robić zdjęcia zabytkom – byłem na sesji ze świetną modelką – szczegóły niebawem, na blogu! 🙂

Jesień w lesie

Uwielbiam wędrować po lesie w jesienne popołudnia. Mnogość barw i przyjemny zapach grzybów wręcz wciąga w leśne ostępy. A po powrocie – zupa z grzybów, albo prawdziwki z patelni ze śmietaną i cebulą, ah! 🙂

Kolory! Kolory!

Stworzonka wyglądają na najedzone (ten ucztował na grzybach, wylazł mi z koszyka…)

Grzybobranie…

Harmonia.

Uwielbiam Modrzewie, wyglądają fenomenalnie o każdej porze roku!