Katarzyna.

Kolejna porcja zdjęć ze studio, tym razem wykonywanych z modelką Kasią.

Za niezwykły makijaż odpowiadała Paulina Pęcak – linki na samym dole!

A fryzurę tworzyła Dominika Pabis – utalentowana fryzjerka!

Walizka zawsze spoko.

Oglądacie serial „Black Sails”? To ten o piratach. Tutaj Kasia w roli piratki. Drabina w roli bocianiego gniazda na okręcie 😉

A tu już klasyczniej, drabina jako zwykłe oparcie 😉

Chyba moje ulubione z tej sesji, na śwince.

I całkiem na luzie, w oczekiwaniu na swoją kolej przed światłem studyjnych reflektorów.
Malowała Paulina Pęcak 

Ewa.

Dziś, dla odmiany od krajobrazów, modelka Ewa. Zdjęcia wykonane w studio, a więc bardzo sterylne. W sesji brały udział również ciekawe gadżety.

Klatka po ptaku. 

Stara walizka.

Malutkie krzesło.

Rama do obrazu.

Olesia.

Zgodnie z zapowiedzią, dziś zdjęcia z sesji z Olesią 🙂 Niezwykłej urody modelka doskonale prezentowała się przed obiektywem, a właściwie dwoma obiektywami, ponieważ tą sesję wykonałem razem z kolegą Kubą, który wraz ze mną szkoli się w sztuce fotografii. Prace Kuby możecie zobaczyć np. TUTAJ

Muszę przyznać, że magia czerwonej sukienki oraz czerwonej szminki zdecydowanie działa – i pasuje do sesji w złocistej jesieni! 🙂 Zresztą – sami popatrzcie:

Małgosia.

Z Małgosią miałem okazję przez baaaaardzo krótki czas pracować. Niestety reorganizacja firmy doprowadziła do przeniesienia części zespołu do innej placówki – ale nie przeszkadza to w ciągłym utrzymywaniu pozytywnie zakręconego kontaktu (pozdrowienia również dla Agatki i Iwony 🙂 ). Kontakt natomiast doprowadził do realizacji tej małej sesji portretowej, której część możecie zobaczyć poniżej:

Na początku musiałem namawiać Małgosię, by się wychyliła zza drzew – tak bardzo bała się obiektywu 😉

Na szczęście szybko przekonała się, że gorszy od obiektywu jestem ja sfrustrowany brakiem odpowiedniego światła 😉

W końcu udało się swobodnie portretować.

Momentami było nawet śmiesznie 😉

Momentami – wietrznie.

Wszystkie zdjęcia w plenerze, w dodatku w bardzo ładnym miejscu.

Ostatecznie trzeba przyznać, że jestem zadowolony z efektów współpracy z Małgosią 🙂

Podejrzewam, że w kwestii zdjęć modelką – Małgosią będzie kontynuacja 😉

Anita

Sesja z Anitą była właściwie sesją testową – nie było czasu by przygotować się do zdjęć, a i miejsce też nie do końca było właściwie dobrane. Jednak z kilkudziesięciu zdjęć udało się nam (Anita powiedziała co jej odpowiada 😉 ) wyłowić kilka wartych obejrzenia 🙂

Mam nadzieję, że właściwą sesję przeprowadzimy w pełni gotowości w cieplejszym i mniej szaro-burym miesiącu.