Czerń i biel początkiem wiosny.

 Potrzebowałem nowości w tworzeniu obrazów czarno – białych. Ponieważ zdrowie nie pozwala (wciąż przeziębiony, już drugi tydzień :/ ) miałem tylko moment na zrobienie kilku ogrodowych ujęć. Przy okazji testowałem nowe ustawienia aparatu. Poniżej efekty:

Kilka razy w roku wycinamy bambus. To naprawdę niesamowite, jak szybko ta roślina pędzi ku górze!

Niepozorny krzak to borówka. Jestem maniakalnym pożeraczem borówek. I efektu bokeh który tu zastosowałem 🙂

Modrzew, chyba moje ulubione drzewo w przydomowym ogrodzie. W czerni i bieli nabiera nostalgicznego wyrazu.

Poszukiwania.

Dziś cztery zdjęcia z poszukiwania ciekawych kadrów. Oprócz tych są też zdjęcia z kotami, ale to na inną okazję 😉

Folia i woda – zawsze dobre połączenie 😉

Do tego stopnia, że nie wiem gdzie ustawić ostrość – na folię, czy na wodę 😛

Para na szybie i odbicia też dają frajdę przy robieniu zdjęć.

Szkło – samo w sobie jest godne fotografowania! 

Krzywe Kadry Kraków

Wyprałem z kolorów, jakoś czarnobiała fotografia bardziej mi pasuje do obrazowania miast. Nawet tak kolorowych, jak Kraków.

Z serca Krakowa.
Ratusz niczym Krzywa Wieża (w tym kadrze).
Gdybym pracował w ten sposób, zaraz po otwarciu nie byłoby czego sprzedawać – zjadłbym wszystkie obwarzanki 🙂

Zachęcająca nazwa? Nie. Powinno być „KAWIARNIA Zakątek” – no ale cóż, obcobrzmiące się lepiej sprzeda 😛

Konie na ul. Grodzkiej. Ciekawe wytłumiacze stukotu mają 😉