Cienie.

Bardzo lubię zabawę z cieniami. Cała fotografia to tak naprawdę zabawa nie tylko światłem, ale cieniem! Łapanie w kadr ulotnych kształtów, które już po sekundzie wyglądają całkiem inaczej, to fantastyczna zabawa! Fotografowanie zwłaszcza w tzw. Niebieskiej Godzinie (czas przed wschodem Słońca), oraz Złotej Godzinie (czas przed zachodem Słońca), kiedy to cienie wręcz tańczą, to nieziemska radość i doskonały wstęp do przygody…

Cień stworzony przez Kingę i… kamienicę 😉

Wycieczka bez koloru

Postanowiłem zabrać obie moje pasje na spacer – rower pod sobą, a aparat w plecaku 😉 Niestety, ale taki wypad dał mi do zrozumienia, że albo jedno, albo drugie – nie potrafię koncentrować się na sprawnym pokonywaniu kilometrów (i odłożonego przez zimę tłuszczyku) i jednocześnie łapać kadry. Ponieważ było dziś słonecznie i kolorowo – na przekór zrobiłem zdjęcia bez koloru.

Nowe mosty i nowe drogi – jeszcze rok temu nie mógłbym zatrzymać się w tym miejscu, bo go po prostu nie było.

Mocne światło = konkretny cień.

Niebieski – zielony – żółty. Albo czarno – biały.

Jarosław.

W dniu dzisiejszym pierwszy raz w życiu odwiedziłem Jarosław. I zachwyciłem się tym miasteczkiem totalnie!

Ratusz na klimatycznym, niewielkim ryneczku. Orzeł w koronie!

Studnia – znacznie większa (i ciekawsza) niż ta w Rzeszowie.

Przejście w kamienicy, choć obdrapane i niezbyt zadbane – to jednak wciąż ładne!

Byłem nawet w największym w Jarosławiu parku…

Ale prawda jest taka, że nie pojechałem do Jarosławia robić zdjęcia zabytkom – byłem na sesji ze świetną modelką – szczegóły niebawem, na blogu! 🙂

Nocne zdjęcia.

Postanowiłem że po pracy pojadę porobić zdjęcia gdzieś w mieście, ponieważ zapowiadało się na ciekawy, nocny klimat z mgiełką. Nie miałem ze sobą statywu, więc liczyłem się z tym, że większość fotek będzie na wstępie nadawać się do wyrzucenia ze względu na to, że ręce trzęsą mi się za bardzo przy długich czasach naświetlania, a nie lubię korygować tego zwiększaniem czułości ISO. Mimo wszystko, jestem zadowolony z kilku zdjęć, wstawiam poniżej trzy.

Ładny mostek na nowym osiedlu Projektant. Być może kiedyś tu będzie elegancki park.

Światło i lekka mgła – fantastyczne połączenie!

Tam gdzie świateł jest więcej – łatwiej o nieporuszone zdjęcie z ręki. Choć tu akurat zaszalałem z ISO – co widać po szumie, choćby w górnym prawym rogu zdjęcia.

Biała abstrakcja.

Słyszałem, że coraz częściej ludzie robią zdjęcia wszystkiemu w sposób bezsensowny, byleby tylko coś pokazać. Wygląda na to, że moja fotografia się w ten trend wpisuje 😉 Ale aby nie było jednostajnie (kwiatkowo – pocztówkowo) – dziś abstrakcja.

Okrągłe.

To też okrągłe, tylko inaczej.

A to jest światło, do góry nogami 🙂