Roksana.

Dawno nie było tu nowych wpisów, więc czas trochę to nadrobić 😉 Dziś prezentuję wyniki sesji z pozytywnie zakręconą Roksaną! 🙂 Zwróćcie uwagę na uśmiech – czysta magia! 🙂

Wieczory nad morzem…

Wieczory spędzane na spacerowanie wzdłuż wybrzeża to w mojej opinii najlepsze, co można robić nad morzem 😉 Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów z Trogiru na Chorwacji wykonanych właśnie podczas takich przyjemnych, leniwych przechadzek brzegiem Morza Adriatyckiego…

Soczysta wiosna!

Zawsze kiedy przychodzą pierwsze ciepłe dni w roku, pomieszane z pierwszymi, wiosennymi deszczami, szykują gotowość bojową do wyruszenia na ocenę nowości w ogrodzie. W ciągu kilkunastu godzin przyroda eksploduje życiem i mnogością kolorów. Cieszy mnie to niezmiernie, bo mam niebywałą przyjemność z tych ogrodowych kadrów, które później mogę zaprezentować tutaj.

Białe róże.

Niezmiernie elegancki kwiat, biała róża. „Delikatność” to pierwsza myśl, jaka pojawia się, kiedy patrzę na te zdjęcia. Obie fotografie wykonałem „analogowym” obiektywem Pentacon 50mm f1.8, podpiętym pod niesamowitą matrycę Fujifilm X-Pro1. Nieostrości obiektywu pasują mi tu idealnie!

Ciepła poświata, klimat rozmarzony – zdjęcie wykonywane pod światło.

A tu ostrzej, dobitniej. Delikatność białych róż wręcz wylewa się z fotografii.

Nieostrości 2.

Zabawa obiektywami trwa w najlepsze. Jestem przekonany że taki efekt będzie się świetnie sprawdzał w trakcie zdjęć plenerowych i studyjnych z ludźmi w rolach głównych.

Nieostrości kolorowe.
Nieostrości szaro-bure.

Nieostrości.

Uwielbiam zabawę z głębią ostrości na zdjęciach. Nowa matryca i stare obiektywy pozwalają na osiągnięcie fantastycznych efektów. Poniżej jeden z przykładów.

Cukiernica.

Odrobina wytchnienia od portretów. Dziś zdjęcie cukiernicy – pustej, bo od dawna nie korzystam z cukru do herbaty. Zdjęcie wykonałem wieczorem, a kolory zredukowałem do czerni i bieli – w moim odczuciu dodało to odrobinę klimatu. Jestem w trakcie oglądania serialu „Boardwalk Empire” i pod jego wpływem zwracam uwagę na szczegóły takich właśnie zwykłych, codziennych rzeczy.