Powalanie drzew.

Dziś kilka ujęć z powalania kilku starych modrzewi, które wymagały już ścięcia. Jako widz muszę przyznać, że przyglądanie się takiej pracy budzi w człowieku atawistyczne pragnienia spędzenia czasu w lesie – przy budowie własnego, drewnianego schronienia 😉

Kask, uprząż, liny – wychodzenie na wysokie drzewa jest niczym wspinaczka wysokogórska!

Kilkanaście metrów nad ziemią trzeba być dobrze zabezpieczonym.

Lecący wierzchołek drzewa swoje waży, dlatego lepiej być w bezpiecznej odległości od miejsca zrzutu.

A taki dwumetrowy kawał drzewa, choć niepozorny, przy upadku z wysokości sprawia, że ziemia drży!

Dzięki takim narzędziom praca przebiega znacznie szybciej.

Kto w młodości lubił łazić po drzewach, z pewnością odnalazłby się w takiej pracy 😉

Trzeba uważać przy każdym cięciu.

To drzewo miało już sporo zim za sobą.

Który facet nie marzył choć raz o wycince?

Powalanie drzew to jednak nie zabawa, ale ciężka praca.

4 myśli w temacie “Powalanie drzew.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s