Klucz do szczęścia.

Myślałem przez chwilę, że napiszę tu jakiś felieton o szukaniu szczęścia, prostych drogach do osiągnięcia zamierzonych celów itp. itd., ale doszedłem do wniosku, że to zdecydowanie zły pomysł 😉 
Poza tym więcej na takie tematy rozpisuję się zwykle na ostatnio nieaktywnym (to się zmieni…) blogu Szczęśliwy Minimalista – zachęcam do zaglądnięcia tym, którzy go jeszcze nie znają! 🙂
Klucz do szczęścia? Raczej nie, bo leży w tym miejscu tak długo, że aż zaczęła rdzewieć blacha w jego otoczeniu 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s