Fotoksiążka.

Zawsze marzyłem o własnej fotoksiążce, o prezentowaniu i przechowywaniu zdjęć w takiej, a nie innej formie. Dotychczas problemem była jedynie cena takiej przyjemności – z reguły za kilkudziesięciostronicową książkę w twardej oprawie trzeba było wydać minimum 80 – 100 zł. Na szczęście czasy się zmieniają, dziś można wywoływać swoje zdjęcia o wiele taniej.
Postanowiłem poesperymentować i skorzystałem z firmy, która ma swoje laboratorium pod Rzeszowem – w Świlczy. Można ich znaleźć w internecie pod adresem http://www.pixbook.pl/. Potrzebowałem książki w formacie A4, w twardej oprawie.
Pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić (oczywiście poza przygotowanymi zdjęciami) jest pobranie z internetu programu, dzięki któremu będzie można krok po kroku zaprojektować własną fotoksiążkę. Po instalacji mamy dwie drogi wyboru – albo korzystamy z gotowych szablonów (których jest sporo – i można poszerzyć ich kolekcję dzięki wzorom dostępnym na stronie), przez co proces tworzenia jest szybki i bezbolesny, albo próbujemy w całości ułożyć książkę samemu. Próbowałem obu opcji – i zdecydowanie polecam korzystać z szablonów, o ile nie chcemy spędzić kilku dni nad ciągłymi zmianami we własnym projekcie 😉 Z kolei plusem własnej edycji jest to, że mamy finalnie kompletnie spersonalizowaną, niepowtarzalną książkę – więc jak ktoś się czuje na siłach, to warto się pomęczyć!
Od momentu wysłania zamówienia do dostarczenia gotowego produktu mija 2-3 dni robocze, więc szybko cieszymy się naszą książeczką 🙂
Jestem zdecydowanie zadowolony z jakości, jaką dostajemy od laborantów Pixbook – z całą pewnością będę korzystał z ich usług wielokrotnie (będę chciał też sprawdzić jak prezentuje się książka A4 pozioma…). Moim zdaniem zamówienie takiej fotoksiążki to lepsza inwestycja, niż wydruk klasycznych zdjęć.

Pierwsza książka powstała po sesji z Kingą – zdjęcia portretowe idealnie prezentują się w takiej formie.

Druga książka to zbiór zdjęć podróżniczych z całego roku – projektowana bez użycia szablonu sprawiła mi dość duże trudności, ale dzięki temu wiem, czego na przyszłość nie robić, a co prezentuje się dobrze. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s